Witam.Mój problem polega na braku dobrej pompy na klatce piersiowej.Aktualnie ćwiczę rzeźbę a mój trening na klatke wygląda tak.Wyciskanie sztangi pod skosem dolnym jak i górnym,(3/4 serie po 20razy) potem zamieniam sztange na hantelki i ćwiczę rozpiętki (3/4 serie po 16razy) następnie wyciskanie hantelkami (3/4 serie po 20razy) i na koniec rościągniejące, przenoszenie hantelki za głowe (4serie po 20razy).
Dodawałem interwały, po jednym ćwiczeniu szybko zaraz przechodziłem do następnego aby dobrze pompować i nic.Próbowałem wiele kombinacji i cały czas kończy się na delikatnej pompie.Głównie czuje trochę pompy od strony zewnętrznej klatki (Koło pachy :D) no i w górnej części.Ale to wszystko po spięciu mięśni, lecz bez spinania ich nie czuję.
Dodam jeszcze, że wykonuję ćwiczenia na małych ciężarach a jak kończę każdą serie to na ostatnich siłach i czuje jak pracuje wszystko.Jedyny dziwny znak jest, że podczas wiciskania często boli mnie w okolicach kapturka.Ćwiczę prawidłowo, ściągam łopatki nie prostuje do końca...
Jeśli ktoś miał podobny problem prosze aby się wypowiedział i coś doradził.(Np. Biceps znakomicie się pompuje)
Dodawałem interwały, po jednym ćwiczeniu szybko zaraz przechodziłem do następnego aby dobrze pompować i nic.Próbowałem wiele kombinacji i cały czas kończy się na delikatnej pompie.Głównie czuje trochę pompy od strony zewnętrznej klatki (Koło pachy :D) no i w górnej części.Ale to wszystko po spięciu mięśni, lecz bez spinania ich nie czuję.
Dodam jeszcze, że wykonuję ćwiczenia na małych ciężarach a jak kończę każdą serie to na ostatnich siłach i czuje jak pracuje wszystko.Jedyny dziwny znak jest, że podczas wiciskania często boli mnie w okolicach kapturka.Ćwiczę prawidłowo, ściągam łopatki nie prostuje do końca...
Jeśli ktoś miał podobny problem prosze aby się wypowiedział i coś doradził.(Np. Biceps znakomicie się pompuje)
Krzysztof Piekarz