Od 4 tygodni ćwiczę FBW "TRENING nr 4 by Obliques (dla Zyrafki do wykonywania w domu)" stąd: https://www.sfd.pl/Treningi_siłowe_FBW_dla_Ladies_SFD-t840097.html i planuję robić to przez następne 4 tygodnie. Z racji, że są wakacje mam więcej czasu więc już szukam po internecie czegoś co będę ćwiczyć jak skończę to FBW. No i natknęłam się na amerykańskie p90x. Brzmi ciekawie i zastanawiam się czy nie zająć się nim zamiast planowanego wcześniej splitu. Jak sądzicie?
Z perspektywy laika ten program ma zarówno plusy (wydaje się być wszechstronny i działać nie tylko na "tępą siłę" - w końcu mamy do czynienia z jogą i kenpo; nie jest nudny; dużo podciągnięć, które chciałam ćwiczyć) jak i minusy (musiałabym zrezygnować z ukochanego biegania, bo program jest cały wypełniony; nie wiem czy zestaw "legs&back" zaspokaja moją potrzebę wyczerpania pośladków; mogę nie mieć czasu na 1,5 h dziennie treningu - idzie rok szkolny i matura zaraz).
Chciałabym poznać Waszą opinię na ten temat. Co wybrać? a może lepiej coś jeszcze innego? ;)
Z góry dziękuję za pomoc
Z perspektywy laika ten program ma zarówno plusy (wydaje się być wszechstronny i działać nie tylko na "tępą siłę" - w końcu mamy do czynienia z jogą i kenpo; nie jest nudny; dużo podciągnięć, które chciałam ćwiczyć) jak i minusy (musiałabym zrezygnować z ukochanego biegania, bo program jest cały wypełniony; nie wiem czy zestaw "legs&back" zaspokaja moją potrzebę wyczerpania pośladków; mogę nie mieć czasu na 1,5 h dziennie treningu - idzie rok szkolny i matura zaraz).
Chciałabym poznać Waszą opinię na ten temat. Co wybrać? a może lepiej coś jeszcze innego? ;)
Z góry dziękuję za pomoc
Krzysztof Piekarz
