DNT, Tydzień 3.
Events: Jestem umówiona z Mawashim za 2 tygodnie
Rozkmina ogólna: Więcej nie będę robić wpisów bezpośrednio po interwałach
Dzisiaj już nie czuję się taka marudna i płaczliwa, ogólnie jakby na to nie patrzeć, nienawidzę tego rodzaju wysiłku i w sposób naturalny od niego stronię, strasznie mi to rypie psychę i somę, a to oznacza tylko jedno... Że moje ciało tego potrzebuje - myślę, że to jest dla mnie idealny bodziec. Zapisuję to sobie, żeby móc przeczytać te słowa w chwilach zwątpienia
W każdy razie motto: nie pyerdolić, zapyerdalać przy interwałach nabiera nowego sensu
Miska na dziś:
warzywa: szpinak, sałata, czerwona papryka, rzodkiewka
napitki: woda, czarna kawa, herbata
leki: loratadyna, odczulanie

Events: Jestem umówiona z Mawashim za 2 tygodnie
Rozkmina ogólna: Więcej nie będę robić wpisów bezpośrednio po interwałach
Dzisiaj już nie czuję się taka marudna i płaczliwa, ogólnie jakby na to nie patrzeć, nienawidzę tego rodzaju wysiłku i w sposób naturalny od niego stronię, strasznie mi to rypie psychę i somę, a to oznacza tylko jedno... Że moje ciało tego potrzebuje - myślę, że to jest dla mnie idealny bodziec. Zapisuję to sobie, żeby móc przeczytać te słowa w chwilach zwątpienia
W każdy razie motto: nie pyerdolić, zapyerdalać przy interwałach nabiera nowego sensu
Miska na dziś:
warzywa: szpinak, sałata, czerwona papryka, rzodkiewka
napitki: woda, czarna kawa, herbata
leki: loratadyna, odczulanie

Masakra, pierwszy raz w życiu poprawnie wykonałam wiosłowanie hantlą - dzięki uwagom obli w dzienniku moim i sroczki.
Zresztą dobrze się składa, bo dzisiaj interwały więc trening też opiszę dopiero jutro.