Siemano. Wczoraj na treningu sparowałem się z koleżką. Widząc, że mam przewagę zarówno przy technikach nożnych jak i ręcznych, trochę sobie poluzowałem. Ręce zeszły niżej... No i zapłaciłem najwyższą cenę. Tj. skleiłem na szczękę kopnięcie nożycowe (wybijamy się z jednej nogi, drugą kopiemy roundhouse). W uszach zadzwoniło, zatańczyłem na nogach. Klasyk.
Na szczęście nie złamał mi szczęki, żadnych większych obrażeń nie wyniosłem. Nie dostałem mocno - po prostu dobrze trafił. Jednak teraz bolą mnie zawiasy (dostałem z prawej strony, bardzo boli mnie lewy zawias w szczęce). Utrudnia to jedzenie, mówienie i generalnie funkcjonowanie. Trener powiedział, że będę tak miał z tydzień. Plus uczucie 'przekrzywionej szczęki'. Sprawdza się co do joty. Pytanie moje jednak brzmi - czy jest jakiś sposób, żeby te przeguby mniej bolały? (Strzał dostałem wczoraj. Wczoraj też przyjąłem 1 ibuprom i 1 dziś rano). Zaznaczam, że nie chciałbym przesadzić ze środkami przeciwbólowymi. Może jakaś maść? Albo inne czary?
Pzdr. :)
Na szczęście nie złamał mi szczęki, żadnych większych obrażeń nie wyniosłem. Nie dostałem mocno - po prostu dobrze trafił. Jednak teraz bolą mnie zawiasy (dostałem z prawej strony, bardzo boli mnie lewy zawias w szczęce). Utrudnia to jedzenie, mówienie i generalnie funkcjonowanie. Trener powiedział, że będę tak miał z tydzień. Plus uczucie 'przekrzywionej szczęki'. Sprawdza się co do joty. Pytanie moje jednak brzmi - czy jest jakiś sposób, żeby te przeguby mniej bolały? (Strzał dostałem wczoraj. Wczoraj też przyjąłem 1 ibuprom i 1 dziś rano). Zaznaczam, że nie chciałbym przesadzić ze środkami przeciwbólowymi. Może jakaś maść? Albo inne czary?
Pzdr. :)
www.fb.com/pawarts
Sztuka Ruchu - treningi, seminaria, pokazy, eventy sportowe
Krzysztof Piekarz


Pamiętam jak mi wyskoczyła za małolata, u mnie wszyscy kanapeczki, szmery, bajery, a ja jakieś kleiki przez słomkę haha. U mnie kuracja trochę trwała, pamiętam jak któryś dzień po tym "wybiciu, wyskoczeniu" szczęki nie wiem jak to nazwać, zapomniałem się i chciałem ugryźć cząstkę czekolady, zabolałooo hehe, jednak bodajże po ponad tygodniu? było już ok, pare razy zdarzyło mi się później, odczuwać ból po jakimś uderzeniu, jakby dalej nie było szczęka tak jak powinna, jednak z biegiem lat jako tako się trzyma. Troche śmiesznie bo teraz bardzo głosno moge nią strzelać :D Kuruj się chłopie znam ten ból, pozdrawiam.