Witam.
Chciałbym wejść na Intermittent Fasting, jednak dysponuję bardziej czasem przedpołudniowym (wieczorem nie mam za bardzo czasu, wszystko na szybko). Jadłbym w godzinach 8-14, może do 15. Czy takie rozwiązanie jest dobre?
Z tego co wiem, organizm z rana lepiej toleruje pokarm high fat, a dopiero później preferuje węglowodany (przy diecie "dla Kowalskiego" czyli makro około 20-50-30 b-ww-fat). Z tego co wiem najważniejszy hormon, od którego zależy chudnięcie na węglach uruchamia sie koło południa i daltego IF jest polecany w godzinach np. 12-18/14-21 itd. Dodam, że jestem na diecie low fat przynoszącej pożądane efekty.
Czy hormony się ustabilizują, tak aby IF przynosił odpowiednie rezultaty czy jednak musiałbym chociaż o 2-3 godziny później zjeść śniadanie? Proszę o odpowiedź ludzi z tzw. większym pojęciem :)
Pozdro
Chciałbym wejść na Intermittent Fasting, jednak dysponuję bardziej czasem przedpołudniowym (wieczorem nie mam za bardzo czasu, wszystko na szybko). Jadłbym w godzinach 8-14, może do 15. Czy takie rozwiązanie jest dobre?
Z tego co wiem, organizm z rana lepiej toleruje pokarm high fat, a dopiero później preferuje węglowodany (przy diecie "dla Kowalskiego" czyli makro około 20-50-30 b-ww-fat). Z tego co wiem najważniejszy hormon, od którego zależy chudnięcie na węglach uruchamia sie koło południa i daltego IF jest polecany w godzinach np. 12-18/14-21 itd. Dodam, że jestem na diecie low fat przynoszącej pożądane efekty.
Czy hormony się ustabilizują, tak aby IF przynosił odpowiednie rezultaty czy jednak musiałbym chociaż o 2-3 godziny później zjeść śniadanie? Proszę o odpowiedź ludzi z tzw. większym pojęciem :)
Pozdro
Nie musisz być lepszy niż inni. Bądz tylko lepszy, niż wczoraj byłeś!
Krzysztof Piekarz