Arphiel oczywiście że przede wszystkim robię to dla siebie, teściowa to taki dodatkowy motywator
Od dnia porodu miałam straszne wzdęcia, przeszkadzało mi to bardzo, bo to jakby nie było bardzo uciążliwy problem. Wczoraj i przedwczoraj zrobiłam mały eksperyment... wyeliminowałam całkiem mleko i produkty pochodne i wzdęć przez dwa dni nie było. Czy to oznacza, że mam nietolerancję laktozy?

Od dnia porodu miałam straszne wzdęcia, przeszkadzało mi to bardzo, bo to jakby nie było bardzo uciążliwy problem. Wczoraj i przedwczoraj zrobiłam mały eksperyment... wyeliminowałam całkiem mleko i produkty pochodne i wzdęć przez dwa dni nie było. Czy to oznacza, że mam nietolerancję laktozy?
