Cześć,
Mam nadzieję, że to nie zły wątek.
Od kiedy rok temu poszedłem na siłkę zaczęły mi wyskakiwać żyły. Nie "kable", jak to widać na niektórych fotkach, a sine żyły. Na klatce - bicepsie, po lewej i prawej stronie ciała oraz na miednicy - po lewej i prawej stronie widać żyły.
Nie wygląda to najfajniej prawdę mówiąc, zaraz wychodzę do pracy, więc fotki mogę załączyć wieczorem albo jutro rano.
Czy ktoś miał podobny "problem"? Żyły znikną gdy nabiorę trochę mięsa?
Nie wiem jaki mam % body fat, pod koniec kwietnia planuję się przejść na pomiar składu masy ciała - wg kalkulatorów online wychodzi 14-16%, wg takiego śmiesznego urządzenia na siłowni wychodzi 6,7% do 7,1% (wierutna bzdura; 184 cm, 81,8kg, 84,5cm w pasie (o ile dobrze się mierzę; pod pępkiem i brak szczególnie widocznego ABS na brzuchu)
Dzięki za odpowiedzi
M.
Mam nadzieję, że to nie zły wątek.
Od kiedy rok temu poszedłem na siłkę zaczęły mi wyskakiwać żyły. Nie "kable", jak to widać na niektórych fotkach, a sine żyły. Na klatce - bicepsie, po lewej i prawej stronie ciała oraz na miednicy - po lewej i prawej stronie widać żyły.
Nie wygląda to najfajniej prawdę mówiąc, zaraz wychodzę do pracy, więc fotki mogę załączyć wieczorem albo jutro rano.
Czy ktoś miał podobny "problem"? Żyły znikną gdy nabiorę trochę mięsa?
Nie wiem jaki mam % body fat, pod koniec kwietnia planuję się przejść na pomiar składu masy ciała - wg kalkulatorów online wychodzi 14-16%, wg takiego śmiesznego urządzenia na siłowni wychodzi 6,7% do 7,1% (wierutna bzdura; 184 cm, 81,8kg, 84,5cm w pasie (o ile dobrze się mierzę; pod pępkiem i brak szczególnie widocznego ABS na brzuchu)
Dzięki za odpowiedzi
M.
Krzysztof Piekarz