Witam. Od jakichś 2 miesięcy jestem na redukcji, z tym że pierwszy miesiąc to było takie bardziej mentalne i fizyczne przygotowywanie się, schodziłem z bardzo wysokich kalorii stopniowo. Od miesiąca ćwiczę 5 razy w tygodniu + po kazdym treningu kręciłem około 40 min aero (ok 140bpm), efekty jakieś są ale nei jestem do konca zadowolony, biorac pod uwagę że już jem niecałe 2300 kcal.
Ostatnio miałem trochę wolnego czasu, i zacząłem się zagłebiac w temacie aero, interwałów itp. I muszę przyznac ze mam większy mętlik w głowie, niż przed przeczytaniem kilku artykułów. Jedyne czego się dowiedziałem na pewno, to to że długie aeroby po treningu są be. Ale czy interwały lepsze? Jeśli tak to kiedy, jak, i ile? Chyba ilu ludzi tyle opinii.
Przechodząc do rzeczy, jak pisałem wcześniej mam teraz nadmiar wolnego czasu, i nie małą motywację żeby do wakacji w końcu coś zrobić. Jak myślicie, czy jest jakikolwiek sens robić 2 sesje interwałowe dziennie? W grę nie wchodzi żaden test, więc w ramach suplementacji obronnej przed tym słynnym katabolizmem w tej chwili zażywam bcaa i kreatyne. Mój plan dnia pozwalałby na robienie rano na czczo(?) jednej sesji, a kolejna miała by miejsce późnym popołudniem, zaraz po treningu siłowym. A może rano interwał, a po treningu jakieś krótsze cardio na powiedzmy 160-170bpm? Jeżeli takie coś ma jakikolwiek sens, to jak wygladala by suplementacja bcaa? 2 razy po 15 g dziennie to chyba trochę sporo.
Jeszcze w kwestii mojej diety - węgle nisko, jedynie okołotreningowo. Wyżej napisałem że jem 2300, bo wrzucam jakis owoc i/lub wazywo, ewentualnie zamiast kury rybka.
1. jajka
2. makaron+200kury
3.owso+bialko+200kury
Z góry dziękuje za odpowiedź; )!
Zmieniony przez - Balanar w dniu 2014-03-31 20:21:11
Ostatnio miałem trochę wolnego czasu, i zacząłem się zagłebiac w temacie aero, interwałów itp. I muszę przyznac ze mam większy mętlik w głowie, niż przed przeczytaniem kilku artykułów. Jedyne czego się dowiedziałem na pewno, to to że długie aeroby po treningu są be. Ale czy interwały lepsze? Jeśli tak to kiedy, jak, i ile? Chyba ilu ludzi tyle opinii.
Przechodząc do rzeczy, jak pisałem wcześniej mam teraz nadmiar wolnego czasu, i nie małą motywację żeby do wakacji w końcu coś zrobić. Jak myślicie, czy jest jakikolwiek sens robić 2 sesje interwałowe dziennie? W grę nie wchodzi żaden test, więc w ramach suplementacji obronnej przed tym słynnym katabolizmem w tej chwili zażywam bcaa i kreatyne. Mój plan dnia pozwalałby na robienie rano na czczo(?) jednej sesji, a kolejna miała by miejsce późnym popołudniem, zaraz po treningu siłowym. A może rano interwał, a po treningu jakieś krótsze cardio na powiedzmy 160-170bpm? Jeżeli takie coś ma jakikolwiek sens, to jak wygladala by suplementacja bcaa? 2 razy po 15 g dziennie to chyba trochę sporo.
Jeszcze w kwestii mojej diety - węgle nisko, jedynie okołotreningowo. Wyżej napisałem że jem 2300, bo wrzucam jakis owoc i/lub wazywo, ewentualnie zamiast kury rybka.
1. jajka
2. makaron+200kury
3.owso+bialko+200kury
Z góry dziękuje za odpowiedź; )!
Zmieniony przez - Balanar w dniu 2014-03-31 20:21:11
Krzysztof Piekarz