...
dobra to tak, siemienia nie kupię żadnego bo nie cierpię go, tak samo jak ryby morskie, jedyne ryby jakie jem to szprotki i sardynki w puszcze oraz fileta z mintaja i morszczuka, niczego innego co pływa nie tykam, za to jajka...2 do 4 dziennie co dziennie, no i latem jadam często sałatkę grecką to sobie polewam olejem rzepakowym, on chyba też coś tam mam, więc bardzo źle chyba nie jest?
...
Jeśli olej rzepakowy nie jest przetworzony (tzn. nie żaden Kujawski tylko prawdziwy nieoczyszczony) to jest dobrze. Ryby jednak lepiej byłoby zamienić na całe niż te z puszki. Jak chcesz omegę 3 z jajek to najlepiej je gotuj, jajecznicę możesz robić okazyjnie. Powinno styknąć. Polecam też suplementację tranem. Mnie wszyscy straszyli że jak sobie kupię to nie przełknę, a pierwsze co pomyślałem po pierwszym łyku to "w porównaniu do oleju lnianego to tran mógłbym pić zamiast coli" 

"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
...
ta ja kiedyś u mojej mamy łyknęłam tran i potem czułam w sobie rybę przez kilka godzin, więc nie dam się namówić :P ale jajka są w każdej możliwej formie, a olej tłoczony na zimno, jakieś tam kwasy też ma chyba bo nawet się na butelce chwalą, więc może jakoś przeżyję :P
...
Rzepakowy nieprzetworzony jest świetny, jak będziesz dodawać do jedzenia nie tylko w lato to nie masz co się martwić o niedobory
Ja piję tran z aromatem cytrynowym i w ogóle ryby nie czuję.
Ja piję tran z aromatem cytrynowym i w ogóle ryby nie czuję."Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
...
są też takie kapsułki z kwasem omega 3 i 6, często widuję, ale jakoś nigdy nie łykałam tego, myślę że w miare normalnie nadam to wciągam wszystko co potrzeba :)
...
Wczoraj treningu nie było, bo jakoś mi się nie chciało, a zmuszać się nie będę przecież ;) za to jedzonka wpisuję poniżej:
8.30 - 2 jajka na miękko z bułeczką z ziarenkami z masłem
12.30 - wielgachna muffinka kakaowa z kawałkami gorzkiej czekolady (miała nie być słodka a i tak w połowie mnie zasłodziła ;0)
14.30 - mięso mielone z warzywami - marchewka, kukurydza, brokuły itd, zawijane w ciasto francuskie, pieczone w piekarniku
17.00 - odsmażane ziemniaczki z 2 jajkami sadzonymi na boczku, mleko
20.00 - coś jadłam ale nie mogę sobie przypomnieć, mniejsza z tym :P
22.00 - banan i migdały
8.30 - 2 jajka na miękko z bułeczką z ziarenkami z masłem
12.30 - wielgachna muffinka kakaowa z kawałkami gorzkiej czekolady (miała nie być słodka a i tak w połowie mnie zasłodziła ;0)
14.30 - mięso mielone z warzywami - marchewka, kukurydza, brokuły itd, zawijane w ciasto francuskie, pieczone w piekarniku
17.00 - odsmażane ziemniaczki z 2 jajkami sadzonymi na boczku, mleko
20.00 - coś jadłam ale nie mogę sobie przypomnieć, mniejsza z tym :P
22.00 - banan i migdały
...
mysia-pWczoraj treningu nie było, bo jakoś mi się nie chciało, a zmuszać się nie będę przecież ;) za to jedzonka wpisuję poniżej:
8.30 - 2 jajka na miękko z bułeczką z ziarenkami z masłem
12.30 - wielgachna muffinka kakaowa z kawałkami gorzkiej czekolady (miała nie być słodka a i tak w połowie mnie zasłodziła ;0)
14.30 - mięso mielone z warzywami - marchewka, kukurydza, brokuły itd, zawijane w ciasto francuskie, pieczone w piekarniku
17.00 - odsmażane ziemniaczki z 2 jajkami sadzonymi na boczku, mleko
20.00 - coś jadłam ale nie mogę sobie przypomnieć, mniejsza z tym :P
22.00 - banan i migdały
oj mysia zawodzisz mnie

"Nie głaskało mnie życie po głowie
Nie pijałem ptasiego mleka
No, i dobrze! No - i na zdrowie!
Tak wyrasta się na człowieka!"
DZIENNIK http://www.sfd.pl/DT__Chudzi_moga_iśc_na_ryby__by_pilkaPN-t1006905.html
...
hahaha to się nazywa sport na wesoło :P
----------------------
Niedziela to u mnie dzień nietreningowy, czasem trzeba dać mięśniom trochę odsapnąć coby się nie zjadły ;)
Za to wzięło mnie na pieczenie, i zrobiłam z ciasta drożdżowego bułeczki z suszonymi pomidorami i dróżdżoweczki z borówkami :) i tak:
8.30 - 2 jajka na miękko z bułką z masłem
12.00 - druszki w syropie, migdały i baranek czekoladowy nadziewany Goplany (jak nie lubię czekolady to te są przepyszne i zawsze jadam mikołaje zimą a baranki wiosną :) )
14.30 - fasolka po bretońsku z bułką
17.00 - góra drożdżóweczek i 2 szklanki mleka do tego
20.00 - 3 bułeczki własnej roboty ze smalcem, pieczoną piersią z indyka i ogórkiem kiszonym (pękłam :P )
Zmieniony przez - mysia-p w dniu 2014-03-31 08:11:02
----------------------
Niedziela to u mnie dzień nietreningowy, czasem trzeba dać mięśniom trochę odsapnąć coby się nie zjadły ;)
Za to wzięło mnie na pieczenie, i zrobiłam z ciasta drożdżowego bułeczki z suszonymi pomidorami i dróżdżoweczki z borówkami :) i tak:
8.30 - 2 jajka na miękko z bułką z masłem
12.00 - druszki w syropie, migdały i baranek czekoladowy nadziewany Goplany (jak nie lubię czekolady to te są przepyszne i zawsze jadam mikołaje zimą a baranki wiosną :) )
14.30 - fasolka po bretońsku z bułką
17.00 - góra drożdżóweczek i 2 szklanki mleka do tego
20.00 - 3 bułeczki własnej roboty ze smalcem, pieczoną piersią z indyka i ogórkiem kiszonym (pękłam :P )
Zmieniony przez - mysia-p w dniu 2014-03-31 08:11:02
...
Kilka dni mnie tu nie było, więc by nie przynudzać, w dużym skrócie"
poniedziałek - treningu nie było, bo pół dnia spędziłam w US, i tak mnie to wyczerpało że nie miałam siły poćwiczyć :D
wtorek - był brzuch i nogi, standardowo to co zwykle
środa - była klatka i łapki, również to co zwykle
czwartek - godzinka na rowerku - przejechane 31 km :)
piątek - plecy i barki, również to co zwykle
co do diety to chyba trochę za mało kcal zjadam, tak na szybko licząc niecałe 2k, od kilku dni moja waga pokazuje 1 kg mniej niż wcześniej, chyba spaliłam trochę mięśni :/ podbijam kcal czym mogę, wczoraj były to dwa batoniki a zaraz biorę się za pieczenie babeczek ;)
poniedziałek - treningu nie było, bo pół dnia spędziłam w US, i tak mnie to wyczerpało że nie miałam siły poćwiczyć :D
wtorek - był brzuch i nogi, standardowo to co zwykle
środa - była klatka i łapki, również to co zwykle
czwartek - godzinka na rowerku - przejechane 31 km :)
piątek - plecy i barki, również to co zwykle
co do diety to chyba trochę za mało kcal zjadam, tak na szybko licząc niecałe 2k, od kilku dni moja waga pokazuje 1 kg mniej niż wcześniej, chyba spaliłam trochę mięśni :/ podbijam kcal czym mogę, wczoraj były to dwa batoniki a zaraz biorę się za pieczenie babeczek ;)
Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Poprzedni temat
Plan treningowy do oceny (redkucja/masa)
Następny temat