Witam Was drodzy uzytkownicy tego forum. Od razu zaznaczam że zamieszczam ten temat w dziale dla zaawansowanych, gdyż sądze iż w tym przypadku nie będzie sie liczyła moja wiedza i staż lecz WASZE doświadczenie.Ale zacznijmy od początku...
Od 1 stycznia wszedłem na redukcje, wszystko szło pięknie, trening bez zarzutu, bf też spadał. Ogólnie byłem mega zadowolony, w wakacje miała być życiowa forma... Aż do tego feralnego wieczoru kiedy poczułem ból w barku... Na początku sądziłem że to nic poważnego, lecz poszedłem do lekarza który utwierdził mnie w moim [jakże BŁĘDNYM!!!] przekonaniu że to tylko naciągnięcie mięśnia. W ciągu tygodnia miałem wrócić do pełnej sprawności, lecz nic takiego nie miało miejsca. Nie chcę wchodzić w szczegóły, jednak ostateczna diagnoza była jak cios obuchem w głowe - uszkodzenie nerwu piersiowego długiego, pojawiające się przy porażeniu mięśnia zębatego przedniego. Doktorek powiedział że na 50% nigdy nie wróce na siłownie, [wróce na 100% !] lecz musimy poczekac na dokładniejsze badania
Po tym dość długim i nudnym wstępie mam pytanie do was drodzy użytkownicy. W chwili obecnej ćwiczę tylko nogi i brzuch, tak żeby nie obciążać chorego niedziałającego mięśnia. Czy jeśli wróce na diete redukcyjną nie wykonując ćwiczeń na barki, triceps, klatke, biceps to czeka mnie katastrofalny katabolizm ? Czy mam porzucić marzenia o moim 4 paku i przestać redukować ?
Wzrost - 177
Waga - 74
Z góry dzięki za odpowiedzi, serdecznie was pozdrawiam i zazdroszcze możliwości treningu ! ;)
Od 1 stycznia wszedłem na redukcje, wszystko szło pięknie, trening bez zarzutu, bf też spadał. Ogólnie byłem mega zadowolony, w wakacje miała być życiowa forma... Aż do tego feralnego wieczoru kiedy poczułem ból w barku... Na początku sądziłem że to nic poważnego, lecz poszedłem do lekarza który utwierdził mnie w moim [jakże BŁĘDNYM!!!] przekonaniu że to tylko naciągnięcie mięśnia. W ciągu tygodnia miałem wrócić do pełnej sprawności, lecz nic takiego nie miało miejsca. Nie chcę wchodzić w szczegóły, jednak ostateczna diagnoza była jak cios obuchem w głowe - uszkodzenie nerwu piersiowego długiego, pojawiające się przy porażeniu mięśnia zębatego przedniego. Doktorek powiedział że na 50% nigdy nie wróce na siłownie, [wróce na 100% !] lecz musimy poczekac na dokładniejsze badania
Po tym dość długim i nudnym wstępie mam pytanie do was drodzy użytkownicy. W chwili obecnej ćwiczę tylko nogi i brzuch, tak żeby nie obciążać chorego niedziałającego mięśnia. Czy jeśli wróce na diete redukcyjną nie wykonując ćwiczeń na barki, triceps, klatke, biceps to czeka mnie katastrofalny katabolizm ? Czy mam porzucić marzenia o moim 4 paku i przestać redukować ?
Wzrost - 177
Waga - 74
Z góry dzięki za odpowiedzi, serdecznie was pozdrawiam i zazdroszcze możliwości treningu ! ;)
Krzysztof Piekarz