Bo rodziny zastępcze, to obecnie dobry biznes. Pozbawiony wnikliwych kontroli.
Nie wiem jakie masz warunki w tej swojej siłowni. Ale jeśli możesz tam wprowadzac kogoś ze znajomych, to może zainwestuj w sprzęt i bierz od znajomych 40zł miesięcznie za udostępnianie. Znajdziesz 4-5 osób z okolicy i będziesz miał już jakieś podstawy diety.
U mnie na osiedlu chłopaki w piwnicy tak robią. Mają z tego kasę na suple, paliwo i rozbudowę siłki.
Gdybyś mieszkał z tatą i miał nieco większe możliwości finansowe, inwestuj w użuwaną zamrażarkę (ok 150zł) kupując świniaka (ok 600zł) masz mięsa 50-60kg. Do tego boczek, żeberka, kości, które tata może wykorzystac do zup, itd. Normalnie w sklepie musiałbyś wydac prawie 1k zł za samo mięso.
Powodzenia i wytrwałości życzę.
Nie wiem jakie masz warunki w tej swojej siłowni. Ale jeśli możesz tam wprowadzac kogoś ze znajomych, to może zainwestuj w sprzęt i bierz od znajomych 40zł miesięcznie za udostępnianie. Znajdziesz 4-5 osób z okolicy i będziesz miał już jakieś podstawy diety.
U mnie na osiedlu chłopaki w piwnicy tak robią. Mają z tego kasę na suple, paliwo i rozbudowę siłki.
Gdybyś mieszkał z tatą i miał nieco większe możliwości finansowe, inwestuj w użuwaną zamrażarkę (ok 150zł) kupując świniaka (ok 600zł) masz mięsa 50-60kg. Do tego boczek, żeberka, kości, które tata może wykorzystac do zup, itd. Normalnie w sklepie musiałbyś wydac prawie 1k zł za samo mięso.
Powodzenia i wytrwałości życzę.
Nie masz perspektyw? Stwórz je sam!