Cześć, mam w domu małą siłke. W moim miasteczku nie ma dobrej siłowni tylko jakieś rowerki stacjonarne, bieżnie itp. jeśli chodzi o żelazo to muszę ćwiczyć w domu, ale dobra do rzeczy: Mam ławkę pod sztangę, gryf prosty, sztangielki i 100 kg żelaza. Więcej miejsca nie mam i nie będę miał. Z treningiem górnych partii nie ma problemu ale z nogami tak, nie mam stojaków i nie bede miał bo nie ma miejsca. Żeby robić normalny przysiad muszę zarzucać sztangę na barki ale z czasem to już stało się nie możliwe bo za duży ciężar na zarzucanie, więc... czy hack przysiady zastąpią mi klasyczne?? I czy opłaca się robić klasyczne z małym obciążeniem?- takim co mogę zarzucić. Pomocy bo zależy mi na całym ciele a nie tylko górnych partiach :D
ps. Wesołych świąt ;p
ps. Wesołych świąt ;p
Krzysztof Piekarz