Witam panowie. Minął już dokładnie rok kiedy po raz pierwszy przekroczyłem próg siłowni. Plan jaki sobie wówczas założyłem wydawał mi się bardzo prosty - poprawa wyglądu własnej sylwetki. Niestety przerost ambicji pokrzyżował mocarne plany
. Słaba dieta, nieprzykładanie się do treningów to główne grzechy jakie popełniłem przez ten czas. Jak nie trudno się domyślić brak efektów doprowadził do zawieszenia treningów w czerwcu. Do powrotu na siłownie zmusiłem się w sierpniu lecz był to jeszcze krótszy epizod w porównaniu z poprzednim. Jednak tutaj decydujący wpływ miała przeprowadzka oraz rozpoczęcie treningów boksu tajskiego. Mimo to zdecydowałem się na trzecie podejście. Jednak tym razem poprzedzając je dokładnym studiowaniem materiałów zawartych na forum. Niestety stanąłem już na określeniu swojego celu treningowego. Wielu z was patrząc na moją ankietę (wzrost, waga, bieganie) powie od razu - nad czym ty się chłopie zastanawiasz - MASA! No właśnie. Przez ten ostatni rok skupiłem się wyłącznie na nieudolnym budowaniu masy mięśniowej na siłowni przez co kompletnie zaniedbałem biegi długodystansowe. Efekt tego mógł być dla mnie tylko jeden. Owszem przybrałem na wadze ( w pewnym momencie prawie 80 kg ) lecz był to prawie wyłącznie tłuszcz. Jakiś czas temu zmierzyłem jego poziom i wynik był dla mnie zatrważający bo wskazał ok 20%! Teraz rodzi się pytanie czy zanim zabiorę się za tradycyjny trening na masę powinienem najpierw zacząć od treningu na redukcje aby zmniejszyć zatłuszczenie organizmu do granic 12-15%, a jeśli tak to jak ten trening powinienem wyglądać? Sprawę utrudnia mi również fakt, że niedawno zacząłem treningi boksu tajskiego no złapałem bakcyla na ten sport. Jednakże zdaję sobie sprawę, że wszystkiego mieć nie można i będę musiał z niego zrezygnować aby osiągnąć zamierzone efekty. Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczny. Pozdro!
. Słaba dieta, nieprzykładanie się do treningów to główne grzechy jakie popełniłem przez ten czas. Jak nie trudno się domyślić brak efektów doprowadził do zawieszenia treningów w czerwcu. Do powrotu na siłownie zmusiłem się w sierpniu lecz był to jeszcze krótszy epizod w porównaniu z poprzednim. Jednak tutaj decydujący wpływ miała przeprowadzka oraz rozpoczęcie treningów boksu tajskiego. Mimo to zdecydowałem się na trzecie podejście. Jednak tym razem poprzedzając je dokładnym studiowaniem materiałów zawartych na forum. Niestety stanąłem już na określeniu swojego celu treningowego. Wielu z was patrząc na moją ankietę (wzrost, waga, bieganie) powie od razu - nad czym ty się chłopie zastanawiasz - MASA! No właśnie. Przez ten ostatni rok skupiłem się wyłącznie na nieudolnym budowaniu masy mięśniowej na siłowni przez co kompletnie zaniedbałem biegi długodystansowe. Efekt tego mógł być dla mnie tylko jeden. Owszem przybrałem na wadze ( w pewnym momencie prawie 80 kg ) lecz był to prawie wyłącznie tłuszcz. Jakiś czas temu zmierzyłem jego poziom i wynik był dla mnie zatrważający bo wskazał ok 20%! Teraz rodzi się pytanie czy zanim zabiorę się za tradycyjny trening na masę powinienem najpierw zacząć od treningu na redukcje aby zmniejszyć zatłuszczenie organizmu do granic 12-15%, a jeśli tak to jak ten trening powinienem wyglądać? Sprawę utrudnia mi również fakt, że niedawno zacząłem treningi boksu tajskiego no złapałem bakcyla na ten sport. Jednakże zdaję sobie sprawę, że wszystkiego mieć nie można i będę musiał z niego zrezygnować aby osiągnąć zamierzone efekty. Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczny. Pozdro!
Krzysztof Piekarz