Mój przypadek jest dość skrajny. Przez ostatnie półtora roku zrzuciłem 30 kg, do wagi dziś- 72kg (21 lat, 177 cm wzrostu). Cały proces odchudzania skierowany był tylko na zdrowe żywienie, jak to na redukcji oraz jeżdżenie rowerem od czasu do czasu.
Od dwóch miesięcy wziąłem się za siłownię, chodzę regularnie 4 razy w tygodniu (trening FBW) + 2 razy w tygodniu biegam po 10 km i przez ten czas (2 miesięcy) przyjmowałem L-karnitynę. Dziś efekty są już całkiem fajne. Zostało mi troszkę do spalenia, ale chciałbym to połączyć z budowaniem masy mięśniowej, tak, żeby nie skończyć jako jakieś chuchro.
I moje pytanie brzmi: Jaka suplementacja w tym przypadku byłaby najlepsza? Na kreatynę pewnie jest jeszcze za wcześnie.
Od dwóch miesięcy wziąłem się za siłownię, chodzę regularnie 4 razy w tygodniu (trening FBW) + 2 razy w tygodniu biegam po 10 km i przez ten czas (2 miesięcy) przyjmowałem L-karnitynę. Dziś efekty są już całkiem fajne. Zostało mi troszkę do spalenia, ale chciałbym to połączyć z budowaniem masy mięśniowej, tak, żeby nie skończyć jako jakieś chuchro.
I moje pytanie brzmi: Jaka suplementacja w tym przypadku byłaby najlepsza? Na kreatynę pewnie jest jeszcze za wcześnie.
Krzysztof Piekarz

