rano nie dam rady jeść wegli. 5 jajek mnie zatyka.
przed treningiem mogę walnąć woreczek kaszy (100g) i po treningu np ryż brązowy też 100g. myślę, że z kaloriami jest w miarę dobrze waga powoli spada,mięśnie lepiej widać, ale zaraz się pobawie i sprawdze dokładnie tym sposobem co kolega wyżej podał. (jeśli mi się uda, kiedy nie wyszło :D)
nie łączyć tłuszczy z węglami, w takim razie przed i po treningu pierś gotowana?
wyszłoby raz 200 g smażone, i 2x po 200g gotowane. co wtedy z tłuszczem? bo smażenie zastępuje praktycznie gotowaniem.
mam też problem z waga... normalnie po wstaniu z łóżka było 69.3. po wysraniu było 68.coś.
dziś wstałem, ostro się wysrałem a waga wynosiła 69.6. waga cały czas spadała gdy nie jadłem wogóle wegli, gdy dałem jeden woreczek to waga stała w miejscu, teraz lekko się podnosi, ale nie widzę by mnie otłuszczało. Jest to możliwe, że mięśnie choćby nóg rosną przez co i waga? ( biegam codziennie, po siłce 20 min. i interwały w dnt) dodatkowo trenuje na worku, ogólnie dużo się ruszamy. mam się przejmować ta waga i obniżyć kcal?
Liczylem zapotrzebowanie, powyzej 2500 kcal mi wychodzi nie liczac aerobów i interwałów. Takze bilans jest dobry, jestem na minusie, glodny jakos nie jestem. Prosze o odpowiedz na poprzednie pytanie.
Zmieniony przez - tom1818 w dniu 2013-07-13 11:40:44
Zmieniony przez - tom1818 w dniu 2013-07-13 14:09:38
Zmieniony przez - tom1818 w dniu 2013-07-13 16:46:32