Szybki raport zanim padnę
Wczoraj: rower 13 km, trening z piłką dla początkujących, ćwiczenia na zamykanie szczeliny. Trening z piłką wyglądał jak następuje:
wyciskanie sztangielek płasko 3x12 po 4,8kg
francuskie uginanie rąk siedząc 3x12 po 2kg
wyciskanie sztangielek siedząc 3x12 po 4,8 kg
wiosłowanie ramionami 3x12 po 2 kg
wznosy z opadu 3x12
przysiad z piłką 3x12 po 2 kg
wznosy bioder wersja zaawansowana 3x12
wznosy łydek 3x12 po 2 kg
odwrotne brzuszki 3x20
brzuszki skośne na piłce 3x20
brzuszki na piłce 3x20
Później jeszcze pomachałam trochę tubingiem na ramiona i
biceps.
Dzisiaj: rower 6 km, bieganie 11 km
Znowu odezwał się mój kregosłup. Byłam u ortopedy, stwierdził dyskopatie, poszłam na zabiegi rehabilitacyjne, tam z kolei doszukali się czegoś w biodrze, ortopeda też widział, ale postawił na dyski. Trochę ze mną poćwiczyli, głównie mięśnie pośladków, przez chwilę było lepiej a dzisiaj myślałam, że do domu nie dobiegnę, jak się zatrzymałam to lewą nogą praktycznie nie mogłam ruszać, boli tak jakby w głębi pośladka, faktycznie jakby przy kości krzyżowej. Już sama nie wiem co robić, będę dzwonić do ortopedy czy ma gdzieś bliższy termin bo zapisana jestem na wrzesień dopiero. Podłamałam się :'-( Pasuje zrobić rezonans albo tomograf bo na zdjęciu pewnie nie widać przyczyny.
Jeszcze miski. I muszę być szczera ale dalej mnie ciągnie jak cholera do słodkiego, zabijam ochotę migdałami, nie wiem czy to dobrze i czy w jakikolwiek sposób pomaga. Dzisiaj coś dużo kcal ale zważywszy na ilość ruchu dzisiaj to chyba może być.
Zmieniony przez - dyrka w dniu 2013-04-24 22:19:37