Siemka.
Postanowiłem zabrać się do pracy nad własnym ciałem i już na początku pojawił się problem. Otóż pomijając w-f i młodzieńczą grę w piłkę (dobrych parę lat temu) nie wykonuję żadnych 'dodatkowych' ruchów. Przez to moje całe ciało jest 'do niczego' (tak chyba będzie najlepiej napisać). Powiedzcie mi czy dla takiego 'grzyba' te poradniki o rozciąganiu, które są na forum, będą dobre czy musiałbym zacząć od czegoś 'prostszego'?
Postanowiłem zabrać się do pracy nad własnym ciałem i już na początku pojawił się problem. Otóż pomijając w-f i młodzieńczą grę w piłkę (dobrych parę lat temu) nie wykonuję żadnych 'dodatkowych' ruchów. Przez to moje całe ciało jest 'do niczego' (tak chyba będzie najlepiej napisać). Powiedzcie mi czy dla takiego 'grzyba' te poradniki o rozciąganiu, które są na forum, będą dobre czy musiałbym zacząć od czegoś 'prostszego'?
Krzysztof Piekarz