Siema!
Niby wiosna ale jeszcze pełno śniegu leży no i glebę zaliczyłem na tyle poważną, że coś naderwałem w okolicach pachwiny lewej nogi :(
Staż treningowy ogólnie mam dość długi ale do regularnych treningów powróciłem około roku temu.
Aktualnie ćwiczę jednym z najbardziej podstawowych FBW (lubię FBW, 90% moich treningów opierało się na planie FBW, nie chcę się kłócić czy lepszy FBW czy split - nie o to chodzi)
3x przysiad
3x mc
3x drążek
3x ławka z lekkim skosem
3x military press
2x uginanie ramion z hantlami
2x francuskie wyciskanie
brzuch
jeden plan 3x w tygodniu
Niestety przez kontuzje muszę zrezygnować zarówno z przysiadu jak i mc :( więc pozostaje mi jedynie trening górnej połowy ciała.
Kontynuowanie FBW bez jego 2 podstawowych ćwiczeń nie ma sensu, czy opłaca się przeskoczyć teraz na splita (bez nóg niestety) czy najlepiej odpuścić sobie całkowicie i wyleczyć się ?
Dodam że jestem w 4 tygodniu cyklu i akurat wszystko zaczęło się ładnie rozkręcać. (cm3+ba+aakg)
Czekam na opinie
Niby wiosna ale jeszcze pełno śniegu leży no i glebę zaliczyłem na tyle poważną, że coś naderwałem w okolicach pachwiny lewej nogi :(
Staż treningowy ogólnie mam dość długi ale do regularnych treningów powróciłem około roku temu.
Aktualnie ćwiczę jednym z najbardziej podstawowych FBW (lubię FBW, 90% moich treningów opierało się na planie FBW, nie chcę się kłócić czy lepszy FBW czy split - nie o to chodzi)
3x przysiad
3x mc
3x drążek
3x ławka z lekkim skosem
3x military press
2x uginanie ramion z hantlami
2x francuskie wyciskanie
brzuch
jeden plan 3x w tygodniu
Niestety przez kontuzje muszę zrezygnować zarówno z przysiadu jak i mc :( więc pozostaje mi jedynie trening górnej połowy ciała.
Kontynuowanie FBW bez jego 2 podstawowych ćwiczeń nie ma sensu, czy opłaca się przeskoczyć teraz na splita (bez nóg niestety) czy najlepiej odpuścić sobie całkowicie i wyleczyć się ?
Dodam że jestem w 4 tygodniu cyklu i akurat wszystko zaczęło się ładnie rozkręcać. (cm3+ba+aakg)
Czekam na opinie
Biegać szybciej, Skakać wyżej,
Time to beat: Półmaraton: 41m27s; Maraton: 1h33m49s; Annie: 7m31s
Krzysztof Piekarz