Szacuny
0
Napisanych postów
277
Wiek
42 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
4985
Gainery waliłem, przegryzłem jakimś bananem czy ciastkiem owsianym . Fedor - identyczne godziny posiłków miałem na nocce do tej pory.
I have found the Iron to be my greatest friend. It never freaks out on me, never runs. Friends may come and go. But two hundred pounds is always two hundred pounds.
Szacuny
13
Napisanych postów
299
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
17100
"ŻEBY KATABOLIZM NIE BRAŁ ENERGI Z MIĘŚNI" - nie ma takich procesów. :) Wszystko zależy od celu, bo co na masie przejdzie, na redukcji jest już niedopuszczalne (gainery, czy owoce z białkiem) i na odwrót.
Szacuny
0
Napisanych postów
47
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
180
luzik wiem codziennie jem z kolesiem ktory sie na tym zna wiesz kazy kulturysta inaczej prowadzi i inne ma swoje zasady . ja wole sobie wypic tego szejka bialkowego jest porcja bialka chyba lepiej sobie wypic szejka niz nic kolega aptekarz10 nie ma opcji zeby zjesc to co ma zrobic lepiej wypic tego szejka jak ma mozliwosc niz nic
Szacuny
0
Napisanych postów
277
Wiek
42 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
4985
No właśnie, tyle ,ze ja waliłem gainery a nie białka, ale u mnie granica pomiędzy rzeźbą a masą jest cienka jak nić dentystyczna. Tak właśnie pracuję Fedor :)
I have found the Iron to be my greatest friend. It never freaks out on me, never runs. Friends may come and go. But two hundred pounds is always two hundred pounds.
Szacuny
0
Napisanych postów
47
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
180
no ja mam jeszcze na to gorzej ze pracuje na wielkiej lakierni produkcyjnej i musze sie rozbierac i wogole zeby na stołówke isc... takze nie jest lekko ale jesc trzeba :D