Absolutnie zgadzam się z tym co napisał Tomasz powyżej.
Jak ktoś myśli, że pompa (nawet nie wielka) jest potrzebna na treningach SW niech najpierw powalczy zapaśniczo w stójce, potem w parterze a później niech wstanie i boksuje, "na pompie" boksowanie będzie wyglądać komicznie wręcz, bo nie będzie siły ciosu a tym bardziej dynamiki.
Pomimo to na rynku znajduje się nieliczna grupa przedtreningówek de facto dla kulturystów ale nadających się na użycie ( z głową! ) przy treningach SW. Są to suple o nie wielkiej zawartości pomperów (aakg, cytruliny etc) i z przemyślaną mieszanką pobudzaczy. Na każdego mogą działać inaczej, dla mnie na przykład, dobrymi pobudzaczami przed sw mogą być SAW Treca i Game Day od Man. Game Day w dawce 4g (1 zalecana porcja) a SAW 5-8g ( lekko czubata miarka ) i trening jak najbardziej przyjemny, zero rozkojarzenia, głowa skupiona i można ćwiczyć. Nie raz widziałem, że ktoś ładuje nie wiadomo ile przedtreningówki a potem nie potrafi ogarnąć względnie prostej techniki, to ja się pytam gdzie tu sens? IMO geranium w ogóle odpada, bo powoduje ogromne rozkojarzenie, na siłce się może przydać, bo daje nieziemskiego kopa, ale na macie nie.
Tomasz bardzo ładnie napisał wcześniej, że skupienie na treningu SW to podstawa, bo jak się nie myśli nad tym co się robi, to się wychodzi po treningu i się nic z niego nie wynosi.
Z tą kofeiną również prawda, ładowanie więcej i więcej żeby coś poczuć nie jest rozwiązaniem. Podobnie jak Tomasz wyznaję zasadę - jak nie działa tyle, to trzeba odstawić, dla mnie granica to 300mg kofeinki. Generalnie fajną rzeczą jest używanie naprzemiennie kilku pobudzaczy/stymulantów. Np w poniedziałek przed treningiem (najcięższy z całego tygodnia) zarzucam porcję High Kicka i kawę, a w pozostałe dni różnie, czasem porcja SAWA, czasem sama kawa, innym razem kapsułka spalacza ( obecnie mam
Dymatize Dyma Burn, w 1 kaps. 300mg kofy + dodatki ) a czasem dobry highlight i mały kubek zimnego napoju energetycznego ( tak wiem, że to cukier, chemia etc. ale ja go piję głównie dla smaku i efektu placebo, na tydzień 2 x 250ml nie zaszkodzi )
Pozostaje jeszcze temat Beta-alaniny, jej pozytywne działanie jest niepodważalne, jednak np. dla mnie zarzucenie 5g bety zaraz przed treningiem powoduje lekkie rozkojarzenie i "mrówki" których nie lubię. BA zarzucam ok. pół godziny przed treningiem, żeby skutki uboczne przeszły najpóźniej na rozgrzewce.
P.S.Jak często się dzieje, pewnie będą głosy "SAW to gó*no","co Ty p******isz, SAW nie działa". Mam gdzieś takie komentarze, na mnie w odpowiedniej dawce działa dobrze i będę go używał dalej. haters gonna hate
KazubaTomasz zgadzam się co do HK fajny preparat lecz MP Assault jest jeszcze lepszy według mnie, chciałem dowiedzieć się czy bierzecie coś innego czego nie brałem, jednak po opiniach wrócę do MP Assault i na dodatek znalazłem za 109zł puchę,
Assault fajny suplement ( miałem okazję testować dzięki uprzejmości i sponsoringu forum), dobrze pobudza ale i mocno pompuje przez co kompletnie odpada przy treningach SW. Assault nie stanowi konkurencji dla HK i na odwrót. Suplementy te stoją na całkowicie innych półkach.