Szacuny
0
Napisanych postów
16
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
40
Witam! Mam sprawę odnośnie walki na ulicy. Od lat ćwiczę MMA i kickboxing i nie boje się bólu po ciosach ani ciężkich treningów jednak na ulicy wszystko znika. Goście którzy nie ćwiczyli nic i których zabiłbym na zawodach czuje że mają nade mną przewagę i nie mam odwagi wdawać się w bójki poza ringiem nie wiem czemu... Jak sobie z tym poradzić?
Nie mniej jednak wku.rwia mnie jak goście którzy nic nie potrafią cwaniaczą i mam ochotę się z nimi bić jednak nie po to sie ucze walczyć...
Szacuny
1
Napisanych postów
432
Wiek
31 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
11413
Każdy ma takie coś w sobie, ale gdy by oni Cie za atakowali to byś ich poskładał, sztuki walki ucza pokory w pewnym sensie. A podczas walki to co sobie zaplanujesz to zapominasz zostaja ci odruchy nabyte. Wiec ty co cwiczysz an kickboxingu lewy prawy powiedzmy to użyjesz to a on nie tylko jakies cepy.
Szacuny
0
Napisanych postów
16
Wiek
36 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
40
Wiem ale nie raz a właściwie zawsze psychika każe mi odejść nawet jak ktoś mnie zaczepia...później źle się z tym czuje że daje się popychać jakimś nieznajomym leszczom nie raz przypakowanym...
Szacuny
466
Napisanych postów
52009
Wiek
56 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
199651
mniem miszcz kutakarate łamane przez hudokolego uczysz sie sztuk walki po to by zdobywać tylko medale i malowac obrazy w zaciszu domu?czy po to by cos osiagnac,udoskonalic siebie i w razie czego obronić??odpowiedz sobie na to.następnym razem na ulicy poczuj sie jak w fajnym ringu bez zasad