Od czwartku chodze na silownie (wczesniej chodzilem przez miesiac od polowy maja). Na silowni i na necie kazdy mowi mi co innego, mam juz kompletny metlik w glowie ;D Wczesniej trenowalem w domu hantlami 10-7-5 kg, ale z doskoku i bardzo nieregularnie. Jestem w miare "masywny" (oczywiscie porownujac sie do osob ktore nie cwicza, reszta w profilu), tluszczyk rozlozony w miare rownomiernie. Nie stosuje suplementacji. Bawilem sie tylko przez chwile karnityna - bez rezultatow.
Glownie w treningu chodzi mi o rownomierny rozwoj calego ciala, spalenie tluszczu bez duzej straty na wadze (max ok 10 kg), i o klate.
Trening na 3 do 4 dni w tyg.
Z gory dziekuje.
PS. Prosze nie bluzgac na mnie :)
PS2.biceps sie mierzy w napiecu? Bo ja tak wlasnie zrobilem, a klatki nie naprężałem.
Glownie w treningu chodzi mi o rownomierny rozwoj calego ciala, spalenie tluszczu bez duzej straty na wadze (max ok 10 kg), i o klate.
Trening na 3 do 4 dni w tyg.
Z gory dziekuje.
PS. Prosze nie bluzgac na mnie :)
PS2.biceps sie mierzy w napiecu? Bo ja tak wlasnie zrobilem, a klatki nie naprężałem.
Krzysztof Piekarz