Szacuny
117
Napisanych postów
1981
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
36561
Mnie się nie wydaje, żeby Machida był większy od Hendo. W sumie to uważam, że był kilka funtów mniejszy. Za to Melvin w narożniku Machidy spompowany jak Hulk.
Szacuny
442
Napisanych postów
9936
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
103395
nowkon bo sakuraba nie kleił się do Cro copa z teog co pamiętam i cro cop był k****sko silny ważąc 220 funtów gdzie saku z tego co pamiętam ważył jakieś 191 czyli na dzisiejsze standardy walczłby w WW!!!!Podnosili by do stojki w PRIDE i dostawałby kartki za co traciłby punkty dałem przykład wcześniej Hendo był bliski skończenia Murilo Ruy ,ten drugi miał większość walki dosiad,ale Hendo wygrał bo zadał większe obrażenia.
Steven ja bym tam nie oceniał tak źle szczeny Duffego ,każdy może zostać trafiony patrz. King mo w ostatniej walce takim ch** wie czym i padł jak kłoda,od reema po sierpie i kolanie większość leży.
Szacuny
0
Napisanych postów
762
Wiek
38 lat
Na forum
13 lat
Przeczytanych tematów
7752
Xper, przerabiasz wszystko na swoją modłę. Sakuraba nigdy się nie kleił do przeciwników. Zawsze zostawiał sobie wystarczająco miejsca na mongolian punch i inne ciosy. I tu nie chodziło mi o porównanie Mirco do Saku tylko przebiegu walki w parterze, gdzie po obejrzeniu walki stwierdziłem, że Lavar swoimi ciosami nie zrobił kompletnie nic, a do tego w stójce nie dał rady trafić cepów, zostawał obalany jak dziecko, więc lekka przewaga schaba była jak najbardziej zauważalna. Co do Hendo-Ninja to nie chce mi się włączać, ale tam większość walki to była boczna, a nie dosiad, bo z dosiadu przez większy czas pewnie zostałby obity Dan. Ale co do punktacji to zgodzę się, że Dan go mocno naruszył, stworzył zagrożenie KO i jak najbardziej decyzja słuszna. Lavar nie stworzył ządnego zagrożenia dla schaba. Tyle porównań.