Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Nie chodzi o to, że kreatyna to koks, czy nie, tylko o to ,że suplementy wypaczają sens treningu jako samodoskonalenia własnymi siłami, co jest istotą kung-fu. Jeśli zamiast harować w dojo i w domu do granic WŁASNYCH możliwości złamiesz się i zaczniesz brać cokolwiek, to masz za słaby charakter.
Szacuny
6
Napisanych postów
133
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
4381
Jodan: to może wszyscy przestaniemy jeść? Tak bardzo chciałbym udoskonalić się tylko "własnymi siłami"... a poważnie mówiąc: czuję chyba o co Ci chodzi, ale pamiętaj, są suplementy i "suplementy". Pzdr
Szacuny
0
Napisanych postów
162
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
5745
Jodan czy ja tu widze nutke zazdrosci'sensei chwali kolege a on przecierz bierze...hehe skoro tak ci z tym ciezko to powiedz trenerowi i zobacz jaka bedzie jego reakcja chyba masz troche zle podejscei do suplementow.trafiles pod zly adres bo tu wszyscy tylko zbieraja grosik do grosika i jak maja fundusze to pedza po suple to ty powinienes poczytac i uzupelnic swoja niewiedze a nie nawracac kumpla ktory wie co robi.Uwazam ze nie ma nic zlego w dazeniu do doskonalosci wszelkimi dostepnymi srodkami jezeli nie maja one szkodliwego dzialania na nasz organizm.Amen
Remember there is only pain if you quit in the street.
Remember there is only pain if you quit in the street.
Szacuny
53
Napisanych postów
11379
Wiek
40 lat
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
47331
Jodan teraz nigdzie nie znajdziesz zawodnika SW czy to tradycyjnych czy nie ktory nie bierze suplementow bez tego w tej chwili sport wyczynowy nie istnieje
"Nie ma odpornych na ciosy, są tylko źle trafieni"
10 Dan Kosolokaikan Karate
Były moderator w Stylach Tradycyjnych Uderzanych i MMA oraz byly czlonek "Elity"
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
1.Gdy ten koleś raz odstawił kreatynę na dłuższy czas (brak kasy) to dość szybko zmiękł.
2.Suplementacja jest na bakier z gorzałą, więc kolega pić nie może. Obaj jesteśmy studentami, chodzimy razem na impry i ja widze jak on sie męczy. Czego tu zazdrościć? A w sekcji jestem i tak w ścisłej czołówce.
3.Nie nakabluję na niego, bo jakże na kumpla?