dobrykoks niby ja wysnuwam pochopne wnioski, wykazuje brak szacunku i jestem pełen pogardy dla niewykształconych (nawet nie wiem czym by się to miało objawiać)
np. tym:
dobrykoks mysle ze wiekszosci komentujacym brakuje wiedzy filozoficznej i etycznej.. i na podstawie jakis obiegowych opini i glupich widzi mi sie wypowiadają się nie mając o czyms bladego pojecia..
albo tym:
dobrykoksjestem m.in mgr filozofii i zawodowym psychoterapeuta a Ty MarKosTSD kim jestes pomocnikim na budowie?;]
dobrykoks niestety prawna znam kilka osob i są w sekcie Bnei Baruch Polska rózne dziwne rzeczy robią.. powiem wrecz wprost maja siano zamiast mozgu.
dobrykoksCo do ostrzegania mnie przed innymi to nie musisz, jestem pod stalą superwizją i odpowiednie organy czuwają nad tym bym to co robił robił dobrze, jednocześnie sam nie miał problemów związanych z wypalaniem zawodowym.
i tu znowu chwalimy się - jaki to ja jestem zaj**isty

- znasz jeszcze jakieś trudne słowa - "introspekcja", "aksjologia" lub "gnozeologia"? Popisujesz się jak dzieciak z gimnazjum. Poproś kogoś by tym razem na kolejnej superwizji odpowiedział Ci szczerze na pytanie czy uważa Cię za osobowość narcystyczną?
dobrykoksNa dobrą sprawę od Ciebie po napisaniu ów 3 postów dowiedziałem się więcej o sobie niż przez 120 godzin superwizji
- nie ma za co, to dla mnie czysta przyjemność.
dobrykoks Na koniec powiem tylko, że bardzo cieszę się z tej "wnikliwej" analizy mojej osoby, no ale niestety z wyciągniętymi wnioskami pozostajesz odosobniony.
odosobniony? Przeczytaj ze zrozumieniem dokładnie co pisał np.
OloKK lub francux22, tyle że oni byli bardziej wstrzemięźliwi w słowa.
Wracając do tematu - nie widzę związku z etyką, Jaspersem, deontologią a aikido, nie rozumiem po co w ogóle tu pisałeś o tym. Co do "duchowości" jako filozof powinieneś znać teorię J.R. Searle, czy założenia filozofii analitycznej, kognitywistyki - sądząc po Twoich wypowiedziach nie masz większego pojęcia o tym, bo ciągle operowałeś terminem "duchowość" z niejasną, wręcz potoczną definicją. Zaskoczony jestem, że zajmujesz się psychoterapią, bowiem to mogłoby wskazywać, że podejście naukowe jest Ci bliskie i umiesz operować pojęciami takimi jak "umysł", "psychika", "dusza". Poza tym ta Twoja definicja:
duchowość to ogólna spójność wewnętrzna - bez wnika czy zgodna z filozofia chrześcijańska czy nie, czy wynikająca z deontologia czy czegos tam... - to jest mistrzostwo świata, będę pokazywał młodemu pokoleniu.
Totalnym nieporozumieniem z Twojej strony jest też próba uświadamiania nam skąd wyewoluowała psychologia i psychiatria - czyżbym znowu doszło do głosu Twoje ego i próbowało onanizować się pseudointelektualnymi popisami przed bandą prostaków z SFD? Bo nie widzę innego powodu dla, którego to napisałeś w wątku o "zagrożeniach" płynących z uprawiania aikido. Kolego wbrew temu co sobie myślisz, na SFD jest wielu bardzo dobrze wykształconych ludzi, z dużą widzą i zakładanie, że jeśli ktoś ćwiczy na siłowni, zakończył swoją edukację na ZSZ, to jesteś w grubym błędzie. Są tu też ludzie którzy nie mają mgr ale ja chylę głowę przed ich mądrością i intelektem - spuść trochę powietrza a na pewno dostrzeżesz ich.
Nie spotkałbyś się z tak zdecydowaną i ostrą reakcja z mojej strony, jeślibyś nie próbował podkreślać swojej zaj**istości, kosztem innych ludzi, chwaląc się swoim dyplomami i jednocześnie podkreślając niekompetencje innych osób - strasznie drażni mnie nadęta duma.
Zmieniony przez - MarKosTSD w dniu 2012-10-23 19:01:28