Czy ktos jest w stanie rozsadnie wytlumaczyc mi dlaczego chlam jest tanszy, niz zdrowa zywnosc, mimo, ze chlam ten wymaga wiecej obrobki (wyzsza cena produktu)
Przyklad? Ryz brazowy i parboiled (ten jestem jeszcze w stanie zrozumiec, ale nie wierze, by proces jego produkcji byl drozszy, niz polerowanie ryzu do bialego) sa DROZSZE od ryzu bialego.
Makaron razowy jest DROZSZY od bialego.
Platki owsiane blyskawiczne sa czesto drozsze od gorskich (czyli tych mniej przetworzonych).
Czy te absurdy wynikaja z tego, ze ludzie nie chca spozywac produktow naturalnych, wiec mniejszy na nie popyt musi byc karany wyzsza ich cena?
Zyjemy w absolutnie popieprzonym swiecie, gdzie panuja bzdurne zasady.
Wkrotce mam zamiar przejsc z ryzu parboiled (4-4.5 zl za 4 saszetki) na ryz bialy (ok. zl za 4 saszetki). Przewiduje, ze roznica ig nie bedzie miala w moim przypadku znaczenia. A roznica 2 zl dziennie w diecie daje w miesiacu oszczednosc 60 zl, wiec nie jest to wcale blahostka.
Podobny eksperyment planuje z woda. Zamiast placic 2.5 zl za butelke dobrej (smacznej) wody, wolalbym kupowac cos za 1 zl i miec dodatkowe 45 zl w miesiacu na lepsze zarcie.
Przyklad? Ryz brazowy i parboiled (ten jestem jeszcze w stanie zrozumiec, ale nie wierze, by proces jego produkcji byl drozszy, niz polerowanie ryzu do bialego) sa DROZSZE od ryzu bialego.
Makaron razowy jest DROZSZY od bialego.
Platki owsiane blyskawiczne sa czesto drozsze od gorskich (czyli tych mniej przetworzonych).
Czy te absurdy wynikaja z tego, ze ludzie nie chca spozywac produktow naturalnych, wiec mniejszy na nie popyt musi byc karany wyzsza ich cena?
Zyjemy w absolutnie popieprzonym swiecie, gdzie panuja bzdurne zasady.
Wkrotce mam zamiar przejsc z ryzu parboiled (4-4.5 zl za 4 saszetki) na ryz bialy (ok. zl za 4 saszetki). Przewiduje, ze roznica ig nie bedzie miala w moim przypadku znaczenia. A roznica 2 zl dziennie w diecie daje w miesiacu oszczednosc 60 zl, wiec nie jest to wcale blahostka.
Podobny eksperyment planuje z woda. Zamiast placic 2.5 zl za butelke dobrej (smacznej) wody, wolalbym kupowac cos za 1 zl i miec dodatkowe 45 zl w miesiacu na lepsze zarcie.
Krzysztof Piekarz

Do tego dochodzą kwestie związane z "metką", marketingiem etc.
