Chyba padnę na glebę ze szczęścia, jeśli Belfort posadzi Jonesa, heehe.
W sumie, jest to możliwe. Kiedy Evans nacierał, coś tam trafiał, a przecież on nie ma tej szybkości co Vitor.
Przecież Belfort nawet nie musi dobrze trafić w żuchwę, wystarczy czoło, ucho, cokolwiek w tych "okolicach" i będzie pozamiatane. Najgorsze co może zrobić, to stać jak tyczka, tak jak to uczynił tuż przed front kickiem od Andersona.
W sumie, jest to możliwe. Kiedy Evans nacierał, coś tam trafiał, a przecież on nie ma tej szybkości co Vitor.
Przecież Belfort nawet nie musi dobrze trafić w żuchwę, wystarczy czoło, ucho, cokolwiek w tych "okolicach" i będzie pozamiatane. Najgorsze co może zrobić, to stać jak tyczka, tak jak to uczynił tuż przed front kickiem od Andersona.
"It's faster than f***ing shit" (c) Bruce Buffer

całym sercem za Vitorem
troche niedorzeczne. Ale zawsze umacnia to hate na Jonesa 