Nie jestem Ci w stanie dać bardziej jednoznacznej odpowiedzi aniżeli wynikałaby z całości naszych rozważań bądź też jaką udzielił Ci już djfafa
Tym samym niezwykle trudno jest podać odpowiednie badania czy raporty Dodatkowy problem tkwi w fakcie że jesteśmy dość sporym producentem mleka i mało kto może i chce pozwolić sobie na to aby sprzedaż spadła Tym samym chęć do robienia tego typu badań czy raportów oraz ich upowszechniania jest stosunkowo mała
Zgodnie z zasadą jesteś tym co jesz możemy się spodziewać pewnych ilości antybiotyków w mięsie czy mleku z tych zwierząt Jeżeli chodzi o ich przetwory to już sprawa wygląda różnie w zależności od niezwykle dużej ilości czynników w tym procesów technologicznych
Jeżeli mielibyśmy się odwołać do odżywek to należy rozważyć ilość antybiotyków podanych zwierzęciu i ilość jaką mamy w mleku Następnie zakładając że mleko jest "na antybiotykach" to rozważamy trwałość danego ewentualnego antybiotyku - jego swoistą trwałość oraz
wytrzymałość na różnego rodzaju bodźce w tym proces technologiczny Wiedząc że obecne metody otrzymywania białka serwatkowego obejmują produkcję twarogu a następnie otrzymywanie białka serwatkowego z serwatki (odciek po produkcji twarogu) mamy następujący uproszczony scenariusz Produkcja twarogu najczęściej obejmuje zmianę parametrów pH oraz utrzymanie odpowiedniej temperatury W tym przypadku można rozważyć pH jako czynnik wpływający na ewentualne antybiotyki Nie mniej z racji tego że duża ich większość jest dość wytrzymała na wiele czynników nie liczyłbym na ich eliminację w tym etapie Produkcja twarogu poprzedzona jest często częściowym odtłuszczeniem mleka oraz pasteryzacją Część ewentualnych antybiotyków może wylecieć z tłuszczem albo ulec zniszczeniu przy wysokiej temperaturze jeżeli oczywiście będą podatne na daną temperaturę
Następnie mamy otrzymywanie białka serwatkowego z serwatki Tutaj najczęściej spotykamy się z filtracją oraz suszeniem rozpyłowym Jeżeli dany ewentualny antybiotyk nie ulegał rozpadowi pod wpływem pasteryzacji to tym bardziej nie ulegnie podczas suszenia rozpyłowego Ostatnia nadzieja tkwi w filtracji która zarówno przy koncentratach jak i izolatach obejmuje usuwanie cząstek mniejszych od białek Lepsze efekty są powyżej koncentracji 50% dla której stosuje się diafiltrację (dodatkową ilość wody w przepływie) Wtedy też możemy mieć nadzieję że większa część ewentualnych antybiotyków popłynie w siną dal
Kolejnym aspektem który warto uwzględnić to ewentualne reakcje ewentualnych antybiotyków z innymi związkami bądź ochronne działanie niektórych substancji na inne w tym ewentualne antybiotyki
Jak widać kwestia nie jest łatwym zagadnieniem Należy rozważyć mnóstwo zależności a najlepiej dla każdego rodzaju antybiotyku z osobna
Tak swoją drogą nawet jeżeli znaleźlibyśmy raporty czy badania na obecność ewentualnych antybiotyków to należałoby jeszcze rozważyć kwestię czy badanie bądź raport uwzględniało konkretny antybiotyk czy konkretną grupę antybiotyków czy też wszystkie możliwie antybiotyki świata...