Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
Aj, zębate dostają w bonusie też bodziec, ale absolutnie nie można mówić, że to głównie na nich praca się będzie skupiała. W momencie gdy najszersze się "rozjadą" na boki, mimowolnie angażujesz również środek całej klatki w każdym jej obszarze, czego nie zrobisz przy tylko i wyłącznie ściągniętych łopatkach - wtedy bardziej baza przypada na rozciągnięcie zewnętrznych rejonów i lekkie smyranie środka.
Szacuny
4044
Napisanych postów
45462
Wiek
6 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
349881
Oczywiście że praca nie będzie się głównie skupiała na zębatych-dla nich wystarczy samo rozjeżdżanie i spinanie łopatek,bez ruchu w rękach.
A wyciskanie o którym piszesz-ok,zgadzam się z wszystkim.Ale nie zapominajmy że jest to już bardziej zaawansowana wersja ćwiczenia-bardziej plastyczna.A po co rzucać na głęboką wodę osobę która jak dotąd wyciskała łapami,leżąc plackiem na ławce?
„I would like to be the first man in the gym business to throw out my scale. If you don't like what you see in the mirror, what difference does it make what the scale says?„
Szacuny
537
Napisanych postów
15855
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
256574
ronnie - poco to się nogi nocą Ale OK uznajmy, że Ci przytaknę, choć jest to dział dla zaawansowanych to też piszę o zaawansowanych technikach, bo wychodzę z założenia, że tu się porusza wyłącznie takie tematy.
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
129
Ego to ja już dawno schowałem ,jak wcześniej na skosach czy na płaskiej wyciskałem powiedzmy ;) od 100 do 140 kg to teraz trenuje cięzarem max 80 kg a zaczynam od 60 , i staram się wyciskać klatka,robie to tak że pierwsze napinam mięsnie klatki a dopiero pozniej wypycham, i staram sobie wyobrazić i skupic sie na nich poczuć je,potem wyobrazam sobie że wyciskam sufit,albo że dłonie chcą sie złaczyc ,tak to kombinuje w tym momencie
Szacuny
6
Napisanych postów
164
Wiek
46 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
7863
Godlike20
Ego to ja już dawno schowałem ,jak wcześniej na skosach czy na płaskiej wyciskałem powiedzmy ;) od 100 do 140 kg to teraz trenuje cięzarem max 80 kg a zaczynam od 60 , i staram się wyciskać klatka,robie to tak że pierwsze napinam mięsnie klatki a dopiero pozniej wypycham, i staram sobie wyobrazić i skupic sie na nich poczuć je,potem wyobrazam sobie że wyciskam sufit,albo że dłonie chcą sie złaczyc ,tak to kombinuje w tym momencie
Szacuny
0
Napisanych postów
20
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
129
Na razie kombinuje,ale udaje mi się utrzymać stałe napięcię w klatce ,nie czuje tricepsów ani barków ,od samego początku napinam klatki i tak staram się pchać i opuszczać ,tylko dalej mam problem z tym środkiem klatki środek jest jakoś 5mm niżej niż części zewnętrzne,ale to chyba temu ze ciągle mam na maxa ściśnięte łopatki ,i teraz tak w domu na szybko pokombinowałem to co mi napisał Antos z tym rozszerzaniem najszerszych grzbietu