Wg Wodyna martwy ciąg jest jedną z odmian przysiadu, i trudno się z tym nie zgodzić, ułożenie tułowia podobne, tylko sztanga nie na plecach, a na ziemi. No to jeśli w odmianie przysiadu nie uznajemy nóg za mięśnia głównego to w takim razie ja dziękuję i kończę z tym sportem, bo za dużo tu nowoczesnych teorii jak dla mnie. Zaraz się dowiem, że w siadach tylnych nie pracuje brzuch.
Co do niektórych wypowiedzi tutaj to po prostu żałuję, ze natura nie obdarzyła mnie trzecią ręką do facepalmu.
Sylwetki trójboistów - proszę bardzo, znam jednego, gość z 160cm, waży 62.5 - 65 klata 142.5 raw, siady 160, ciągi 170. Może nie klasa światowa, ale naprawdę mocno. Niski, krępy, napakowany, widać, że ćwiczy. I tak, ma wyróżniającą się sylwetkę. Nie ma masy i rzeźby Dexa na 3% bf, ale nie o tym tu mowa.
Trójboista nie musi wiele ważyć. No tak, szczególnie Jarot i Żubr ważą malutko. Zalezy jaka kategoria po prostu.
Niewiele mięśni potrzebnych do trójboju - brak słów, dajcie mi trzecią, a nawet czwartą rękę. Teoria, że trójboista nie poradzi sobie w sm również z dupy wzięta, przykładów dziesiątki, np
Svend Karlsen, Benedikt Magnusson.
Smukłe barki strongmanów - zależy od budowy ale tak, szczególnie taki Koklayev czy Poundstone mają bardzo smukłe barki.
Masa w strongach jest między innymi po to, żeby lepiej równoważyć ciężąr, nie wspominam o np Savickasie, który używa ogromnego brzucha jako podpórki przy zarzucaniu belki.
Aż mi się nie chciało cytować, tak pociśnięte niektóre wypowiedzi...