Czy jestem cham, czy nie jestem cham -
nie ma znaczenia, bo rację mam.
Drogi Widmo. Możesz mnie nazwać wyleniałym kutafonem żrącym robaki i jeśli mam być szczery, to byłbym zakompleksionym d****em, gdybym przejął się wyzwiskiem od anonimowej osoby na forum internetowym.
Jeżeli zaś tak bardzo boli Cię, że Cię nazwałem "durniuem i ignorantem" - no cóż, prawda bywa czasem bolesna, zwłaszcza dla dorastającej młodzieży będącej na etapie odkrywania prawd, ogłaszania ich światu i rosnącego z tego powodu przekonania o własnej wyjątkowości, mądrości i posiadaniu wielkich włochatych cochones. A potem płacz i lament, gdy okazuje się, że te same prawdy inni odkryli wcześniej, a potem odkryli, że prawdami nie są.
Ponadto sam użyłeś tych określeń wobec siebie jako pierwszy, więc miej pretensje wobec siebie.
Pomijając zaś wzajemne podgryzanie, zamiast użalać się nad moim chamstwem i swoją z tego powodu niedolą, wykaż błędy w moim rozumowaniu.
nie ma znaczenia, bo rację mam.
Drogi Widmo. Możesz mnie nazwać wyleniałym kutafonem żrącym robaki i jeśli mam być szczery, to byłbym zakompleksionym d****em, gdybym przejął się wyzwiskiem od anonimowej osoby na forum internetowym.
Jeżeli zaś tak bardzo boli Cię, że Cię nazwałem "durniuem i ignorantem" - no cóż, prawda bywa czasem bolesna, zwłaszcza dla dorastającej młodzieży będącej na etapie odkrywania prawd, ogłaszania ich światu i rosnącego z tego powodu przekonania o własnej wyjątkowości, mądrości i posiadaniu wielkich włochatych cochones. A potem płacz i lament, gdy okazuje się, że te same prawdy inni odkryli wcześniej, a potem odkryli, że prawdami nie są.
Ponadto sam użyłeś tych określeń wobec siebie jako pierwszy, więc miej pretensje wobec siebie.
Pomijając zaś wzajemne podgryzanie, zamiast użalać się nad moim chamstwem i swoją z tego powodu niedolą, wykaż błędy w moim rozumowaniu.

Dobre,dobre...