Dzięki Mopi.
Nie jest źle, tylko próbowałem dałoby radę więcej myślę, szczególnie podchwytem bo łatwiej. Zobaczę w weekend. Ale i tak jest to dla mnie sukces (3 miesiące temu przysiad ze sztangą 40-45kg był wyczynem), a podciągnąć się choć raz nigdy nie mogłem.
Nie jest źle, tylko próbowałem dałoby radę więcej myślę, szczególnie podchwytem bo łatwiej. Zobaczę w weekend. Ale i tak jest to dla mnie sukces (3 miesiące temu przysiad ze sztangą 40-45kg był wyczynem), a podciągnąć się choć raz nigdy nie mogłem.

ciekawe ile będzie trwać wyjaśnianie. A już się cieszyłem że jutro będzie wygodniejszy trening.