jesli cwiczycie z pulsomierzem to jakie maksymalne i minimalne tetno sobie ustawiacie?
Musze powiedziec ze jestem nieco zagubiona, bo chociaz znam swoje tetno spoczynkowe (60 bpm) i maksymlne (195 bpm) to mam problem z usatwieniem swojej "strefy".
Liczac metoda tradycyjna 60% tetna osiagam przy 117 uderzeniach/min, a 80% tetna przy 156. Nie da sie ukryc ze cwiczac z takim tentnem nie wysilam sie specjalnie...
Za to stosujac metode Karvonena, (ktora jest w sumie sensowna) wyliczylam sobie ze moje 60% to 141 uderzen, a 80% 168.
Jak sadzicie, przy ktorej metodze zostac?
Z gory dzieki za odp.
Musze powiedziec ze jestem nieco zagubiona, bo chociaz znam swoje tetno spoczynkowe (60 bpm) i maksymlne (195 bpm) to mam problem z usatwieniem swojej "strefy".
Liczac metoda tradycyjna 60% tetna osiagam przy 117 uderzeniach/min, a 80% tetna przy 156. Nie da sie ukryc ze cwiczac z takim tentnem nie wysilam sie specjalnie...
Za to stosujac metode Karvonena, (ktora jest w sumie sensowna) wyliczylam sobie ze moje 60% to 141 uderzen, a 80% 168.
Jak sadzicie, przy ktorej metodze zostac?
Z gory dzieki za odp.
Krzysztof Piekarz

ja sobie co jakiś czas mruczę pod nosem coś w rodzaju mantry, np. słowa piosenki którą słyszałem w radiu przed bieganiem, i jeśli nie nie zatyka, wiem, że mam zapas tlenowy.