Nie rozumiem po co to obrażanie i w ogóle takie podejście.
Zobacz ile jest dzienników. Myślisz, że jest do ogarnięcia zaglądanie do wszystkich każdego dnia? Szefowe mają też swoje życie, jak każda z nas. Nie trzeba więc zapracować tylko po prostu chwilę poczekać, aż znajdą czas. Nie można oczekiwać, że porzucą własne sprawy dla nas, prawda?

A jeśli mowa o jakimkolwiek „zapracowaniu” to polega ono na tym, że po prostu nie tylko prosisz o pomoc ale starasz się walczyć samodzielnie. Zarówno zanim szefowe coś podpowiedzą, jak i po tych podpowiedziach. Dawaj swoje wypiski, staraj się jeść czysto. W międzyczasie czytaj różne artykuły na forum, zagłębiasz się w temat. Nie będzie to czas stracony

poza tym dziewczyny też Ci pomagają, więc cóż chcieć więcej?
wczoraj weszłam na wagę i pokazało 2 kilo więcej :'-( normalnie się poryczałam, znaczy że coś robie nie tak
Wagą to możesz przejmować się najmniej. Wystarczy, że więcej zjesz, nabierzesz wody takie wahania są rzeczą naturalną. Możesz więcej ważyć a obwody spadną albo odwrotnie waga spadnie a obwody będą bez zmian albo pójdą w górę. Dużo więcej dadzą Ci pomiary, a jeszcze więcej fotki.
A to były Twoje słowa:
Macie racje teraz już wiem że głupimi dietami rozwaliłam sobie metabolizm i organizm nie może się pozbierać, więc daj mu czas. Nie ma sensu panikować, załamywać się tylko trzeba działać. Nie naprawisz swoich błędów w dwa tygodnie.