Biedną mamę męczy
kondycja w warunkach domatorskich to sprawa, którą szlifuję każdej zimy. Otóż : pompki, brzuszki, przysiady (jak na 14-latka) powinny pomóc rozwijać Twój organizm w sferze mięśniowej i przyzwyczaić organizm do wysiłku. Z Twoich postów wywnioskowałem, że pewnie jesteś ze wsi lub małego miasteczka, że musisz wszędzie dojeżdżać lub dochodzić, więc pewnie basen odpada ( a to dobry czynnik rozwijający kondycję) choć jest to inny aspekt kondycji niż np. biegi. Proponuję Ci codzienne ćwiczenia, które pozwolą Ci poprawić kondycję. Rozgrzewka : może być bieg w miejscu (jeśli masz dużo miejsca to możesz się przemieszczać) wiadomo dodajesz krążenia ramion itp. Następnie możesz wrzucić serię ćwiczeń siłowych, o których wspomniałem i skakanka - punkt docelowy i rzecz bardzo fajnie rozwijająca kondycję zimą ( możesz kupić za 10zł a daje duże efekty). Jest to sposób piramidy czyli: 50 - 100 - 150 - 200 - 150 - 100 - 50. Jeśli "skusisz" skaczesz dalej. Jeśli nie dasz rady takie wartości możesz to zmniejszyć np. 25- 50 - 75 - 100 - 75 - 50 - 25. Jak zauważysz, że nie sprawia Ci to problemu wróć do pierwszej wersji. Między seriami krótki odpoczynek 10-15. Powodzenia i pamiętaj - duża siła, duża odpowiedzialność.
kondycja w warunkach domatorskich to sprawa, którą szlifuję każdej zimy. Otóż : pompki, brzuszki, przysiady (jak na 14-latka) powinny pomóc rozwijać Twój organizm w sferze mięśniowej i przyzwyczaić organizm do wysiłku. Z Twoich postów wywnioskowałem, że pewnie jesteś ze wsi lub małego miasteczka, że musisz wszędzie dojeżdżać lub dochodzić, więc pewnie basen odpada ( a to dobry czynnik rozwijający kondycję) choć jest to inny aspekt kondycji niż np. biegi. Proponuję Ci codzienne ćwiczenia, które pozwolą Ci poprawić kondycję. Rozgrzewka : może być bieg w miejscu (jeśli masz dużo miejsca to możesz się przemieszczać) wiadomo dodajesz krążenia ramion itp. Następnie możesz wrzucić serię ćwiczeń siłowych, o których wspomniałem i skakanka - punkt docelowy i rzecz bardzo fajnie rozwijająca kondycję zimą ( możesz kupić za 10zł a daje duże efekty). Jest to sposób piramidy czyli: 50 - 100 - 150 - 200 - 150 - 100 - 50. Jeśli "skusisz" skaczesz dalej. Jeśli nie dasz rady takie wartości możesz to zmniejszyć np. 25- 50 - 75 - 100 - 75 - 50 - 25. Jak zauważysz, że nie sprawia Ci to problemu wróć do pierwszej wersji. Między seriami krótki odpoczynek 10-15. Powodzenia i pamiętaj - duża siła, duża odpowiedzialność.
