INSTRUKTOR krav-magai ze stopniem G1-G2 to koleś, który by sprasował każdego napastnika, nie wiem jak by się to miało do jakichś tam konfrontacji z innymi instruktorami innych sztuk walk, nie wiem, wiem jedno, że nawet koksa by taki facet poskładał, dwóch, trzech przeciwników naraz również i to by było naprawdę bolesne.
No to w końcu każdego czy nie każdego?
A co jeśli koks też jest mistrzem kravmagi i pozostali dwaj napastnicy także?
Instruktorzy combatów to naprawdę przeUje. Zobacz sobie program na youtbue NIE TYLKO DLA KOMANDOSÓW i tam wypowiada się jeden z najlepszych w tym kraju, Krzysztof Sawicki, najpierw IKMF później IKMA. Zobacz jak on się rusza walcząc z dwoma przeciwnikami, to jest slow fajting, ale zobacz jego ruchy, w realnej walce facet by po prostu przyspieszył i ich zmiażdżył. Coś pięknego.
No to on w tym programie walczy czy tylko udaje, że walczy?
Bo w udawnej walce to i baletnica pokona smoka.
No to w końcu każdego czy nie każdego?
A co jeśli koks też jest mistrzem kravmagi i pozostali dwaj napastnicy także?
Instruktorzy combatów to naprawdę przeUje. Zobacz sobie program na youtbue NIE TYLKO DLA KOMANDOSÓW i tam wypowiada się jeden z najlepszych w tym kraju, Krzysztof Sawicki, najpierw IKMF później IKMA. Zobacz jak on się rusza walcząc z dwoma przeciwnikami, to jest slow fajting, ale zobacz jego ruchy, w realnej walce facet by po prostu przyspieszył i ich zmiażdżył. Coś pięknego.
No to on w tym programie walczy czy tylko udaje, że walczy?
Bo w udawnej walce to i baletnica pokona smoka.

