Kotszop ja nie bardzo za wzorzec mogę służyć, ale myślę, że jak zjesz solidny kawał mięcha i popchniesz warzywami, to, po prostu, nie będziesz miała miejsca na ryże, makarony,czy co Cię tam ciągnie. Dziś wróciłam z treningu głodna, jak pies, wciągnęłam dwa sznycle ze schabu i górę kiszonej kapusty, dogryzłam orzechami i węgle musiałabym siłą w siebie wpychać. A wcześniej zrobiłam pomidorową z pełnoziarnistym makaronem (przecier domowy), do tego warzywa z mrożonki, na których ugotowałam bulion- i byłam syta.
Azzi góry ciągną....
Fela węgle to ja latem mogę wciągać bez umiaru- kg czereśni, to dla mnie nic...
A co do kulinariów- z mąki jęczmiennej i jajek zrobiłam naleśniki, do tego jabłko upróżyłam z cynamonem(to tak się pisze?

- pyszne drugie śniadanko.
Aktywność fizyczna- odgruzowywanie chałupy i trening:
1. przysiad z podwójnym dnem
6x 5 kg
6x 5 kg
6x 10 kg
6x 10 kg
2.
przysiad na jednej nodze 3x4 na noge
3. Mc na jednej nodze
7x 20kg
7x 20kg
6x 20 kg
6x 20 kg -
to ćwiczenie jest dla mnie bardzo trudne, bo ciężko mi utrzymać równowagę przy założeniu, że mam sztangę odłożyć na podłogę. Myślałam, że się wywalę. Nie odkładać?
4. uginanie nog
10x 10kg na nogę
10x 15 kg
10x 12,5 kg
5. wypady dalekie
4x (na noge)x 8 kg
4x x 12 kg
4x 14 kg
rozciąganie
Samochód mi się popsuł, ledwie doczłapałam do domu...
Co trzeba mieć z głową, żeby zgubić torbę z rzeczami do treningu (w tym porządny i
drogi biustonosz sportowy)? Się znalazła. W pobliskim muzeum
