Witam,
Analizując mój schemat dnia, który, mimo, że dość ciekawy, powtarza się, jest aż zanadto cykliczny, doszedłem do wniosku, że jakiekolwiek odsetek tłuszczu zawdzięczam niezdrowym przekąskom podjadanym podczas oglądania filmów. Albo inaczej, podczas ich oglądania, narasta we mnie wilczy apetyt, wręcz muszę cały czas coś jeść, podczas seansów. Tu pojawia się pytanie. Czym zastąpić czipsy? Lubię, gdy coś ma wyrazisty smak, a najlepiej pikantny. Poza tym, czy zjedzenie 10 kanapek podczas takiego oglądania jest równie szkodliwe co paczka 150g czipsów/nachos? Zazwyczaj jest to zwykły chleb z pomidorowym pasztetem Profi, do tego dwa plasterki pomidora posypane odrobiną soli, ew. kanapka z szynką z indyka/kurczaka, zazwyczaj bez masła/margaryny, jednakże z odrobiną sosu chilli.
Analizując mój schemat dnia, który, mimo, że dość ciekawy, powtarza się, jest aż zanadto cykliczny, doszedłem do wniosku, że jakiekolwiek odsetek tłuszczu zawdzięczam niezdrowym przekąskom podjadanym podczas oglądania filmów. Albo inaczej, podczas ich oglądania, narasta we mnie wilczy apetyt, wręcz muszę cały czas coś jeść, podczas seansów. Tu pojawia się pytanie. Czym zastąpić czipsy? Lubię, gdy coś ma wyrazisty smak, a najlepiej pikantny. Poza tym, czy zjedzenie 10 kanapek podczas takiego oglądania jest równie szkodliwe co paczka 150g czipsów/nachos? Zazwyczaj jest to zwykły chleb z pomidorowym pasztetem Profi, do tego dwa plasterki pomidora posypane odrobiną soli, ew. kanapka z szynką z indyka/kurczaka, zazwyczaj bez masła/margaryny, jednakże z odrobiną sosu chilli.
Krzysztof Piekarz