Z tym planem treningowym to chyba trochę przeholowałeś, możesz się szybko przemęczyć i zniechęcić do jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Ja bym na twoim miejscu dodał jeszcze jeden dzień wolny od treningów a treningi karate w domu w miarę możliwości zamieniłbym na te w klubie.
Tylko jak to do cholery podzielić? Wiem, jako rozgrzewkę przed siłownią lub biegiem porobię sobie kopnięcia i ciosy, z treningu w domu pozostanie samo ćwiczenie techniki + rozciąganie, a na piątek jedynie szybki marsz/leciutki trucht.
Tylko jak to do cholery podzielić? Wiem, jako rozgrzewkę przed siłownią lub biegiem porobię sobie kopnięcia i ciosy, z treningu w domu pozostanie samo ćwiczenie techniki + rozciąganie, a na piątek jedynie szybki marsz/leciutki trucht.
