Chyba się nie do końca zrozumieliśmy bartkyoku. Ja nie twierdzę, że poruszający się pociąg ze stałą prędkością przy uderzeniu nie wygeneruje siły. Ja uważam, że tak musiałoby być gdyby siła uderzenia zależała od przyspieszenia z jakim poruszało się ciało. O takim czymś pisał autor tekstu. Wiem też doskonale, że zmiana prędkości w czasie to przyspieszenie. Ale mi chodzi o to, że w zalinkowanym tekście autor uwzględnia nie to przyspieszenie co trzeba. Jemu chodzi o przyspieszenie z jakim porusza się ciało do momentu uderzenia (bo pisze o prędkości początkowej równej zero), a powinien brać pod uwagę to, które występuje w trakcie uderzenia, tak jak to Ty prawidłowo interpretujesz. Znaczenie ma zmiana prędkości w trakcie uderzenia, a nie ma to co było wcześniej. Jeśli pociąg uderzy z prędkością 70km/h to nie ma znaczenia czy 10 sekund wcześniej miał 50km/h, 70km/h czy też 120km/h. Znaczenie ma to w jakim czasie do jakiej prędkości nastąpi zmaina.
Artykuł jest według mnie błędny. Autor pisze "We wszelkiego rodzaju ciosach i kopnięciach prędkość początkowa wynosi zero, więc przyspieszenie jest ilorazem prędkości końcowej do czasu ruchu a=Vk / t." Prędkością początkową nie powinno być zero, a prędkość w momencie gdy doszło do zderzenia, prędkością końcową prędkość po wytraceniu prędkości, a czasem powinien być czas w którym zaszła zmiana prędkości a nie czas ruchu.
Artykuł jest według mnie błędny. Autor pisze "We wszelkiego rodzaju ciosach i kopnięciach prędkość początkowa wynosi zero, więc przyspieszenie jest ilorazem prędkości końcowej do czasu ruchu a=Vk / t." Prędkością początkową nie powinno być zero, a prędkość w momencie gdy doszło do zderzenia, prędkością końcową prędkość po wytraceniu prędkości, a czasem powinien być czas w którym zaszła zmiana prędkości a nie czas ruchu.
W Polsce jest zbyt wiele ograniczeń prędkości na drogach :(
pracować biodra...