...
Dzień 8
Tydzień diety za mną, nadszedł czas na pierwsze podsumowanie. W weekend złapało mnie przeziębienie i dość ciężko się było zmotywować do biegania, ale po poniedziałkowym bieganiu przeszło :D
W dniu 6 była jeszcze pierś z kurczaka, umknęła mi i udało mi się uruchomić endomondo, bieganie stało się przyjemniejsze :)
Podsumowanie
Waga 110,7kg, nie pamiętam ile było dokładnie tydzień temu na tej samej wadze, ale kojarze, że we wtorek, czy środę było coś koło 112,7kg, więc w poniedziałek można przyjąć 113kg. Jakby nie patrząc leci w dół, może trochę za szybko, ale przy takim tłuszczu akceptowalne, jak w tym tygodniu poleci więcej niż 2 kilo i dostanę pracę to dokładam kalorii. Obowody satysfakcjonująco, poleciał brzuch i uda po cm, reszta bez zmian. Waga trochę szaleje z BF%, ale można przyjąć, że w poniedziałek było nie więcej niż 28,3%, czyli ogólna masa tłuszczu poleciała z 33,1kg na 31,3kg, -1.8kg. Zmęczenia, spadku siły oprócz choroby nie czuje, wyniki bardzo pozytywne, więc jedziemy dalej, zobaczymy za tydzień.
Dieta
Posiłek 1 19:00: kefir 400ml, sok pomarańczowy 200ml,
Posiłek 2 21:00: 2 kromki razowego 60g, kiełbasa szynkowa 300g,
Posiłek 3 21:30: steki ze schabu 300g, orzechy ziemne 15g, sok pomarańczowy 200ml,
Posiłek 4 23:00: orzechy nerkowca 15g, tatar 125g,
Posiłek 5 01:00: mleko 500ml, płatki owsiane 50g,
Trening
45 minut aerobów - bieganie 5.52km,
@ Kręce się wokół tego samego, bo na razie daje dobre efekty, próbowałem stosować idealne diety, oliwe z oliwek wcisnąłem w siebie może przez 2 dni, twaróg 2 dni, jaja może przez 4 dni, po 3 dniach KFC z głodu w nocy i po diecie. Przy aktualnej diecie każdy posiłek jest dla mnie przyjemny i nawet nie myślę o fast foodach. Pół kilo orzechów/migdałów, czy 2,5kg brokułów w siebie nie wcisnę.