I bardzo dobrze. Obecnie jestem w Kato i większość energii pochłania mi praca. Muszę to zmienić. Zresztą wielu moich rówieśników też jakoś odeszło od sportu i poszło w "masę" hehe.
A wracając do meritum - sylwetka naprawde zaje****. Pamiętam z SKS'ów łapkę jakieś 40 - a tu taki cios. Rewelacja.
-Nie ma tego złego...-
A wracając do meritum - sylwetka naprawde zaje****. Pamiętam z SKS'ów łapkę jakieś 40 - a tu taki cios. Rewelacja.
-Nie ma tego złego...-
) nieźle zabrzmiało
Ashes to ashes, dust to dust