Witam, jakiś czas temu dostałem Bana i długo nie pisałem nic ale teraz się pokuszę. Po pierwsze ludzie, którzy tak wielbią Overeema mogą się zawieść niedługo bo tak naprawde to nic on w tej walce nie pokazał. Nie chce mi się gadać czy wygrał czy nie bo werdykt padł i takie przekomarzanie to dziecinada. Jak już kiedyś, pisałem tutaj, na
sfd tyle wróżek jest że hej. Ja nie będę wróżył ale stwierdzę co zobaczyłem. Ano widziałem Werduma, który chciał wciągnąć w pułapkę Overeema tak samo jak Fedora, ale mu się nie udało, za co + dla Reema.Próbował w stójce walczyć Werdum na ile potrafił + dkl niego,kiepskie było to kładzenie się Werduma na ziemi, ale dla mnie gorsze było to, że Overeem miał możliwość G&P na Werdumie, miał możliwość dosiadu, i ciosów i zwyczajnie stchórzył. To na takim poziomie sportowym jest niewybaczalne. Czy myślicie, ze jak by Velasquez lub JDS, albo nawet Lesnar czy Carwin mięli możliwość dosiadu lub solidnego g&p, które momentami ze strony Overeema, aż się prosiło, to by tak bojaźliwie postąpili jak Overeem??? ja myślę że nie. Werdum to naprawde najwyższa klasa BJJ, ale bez jaj dosiad szybkie g&p i nie ma mowy o wyciąganiu żadnych dźwigni. A Overeem jak kurczczek bojaźliwie, co parter to trzęsiączka i powrót do stójki. Ja wiem, że taki game plan miał, lecz jak się ma możliwość dosiadu i skończenia uderzeniami to nie można przy takiej klasie zawodnika nic z tym nie zrobić. Dla mnie zdecydowanie HeavyweightUFC > Heavyweight Strikeforce