A skopiuje posta z drugiego tematu
Kondycje ma dobrą wg mnie i dziwi mnie że tylko parę osób zauważyło faktyczny powód jego niewydolności tlenowej.
Pudzian, niestety, sra w gacie przed przeciwnikiem, nie ma psychiki fightera, jest normalnym poczciwym chłopem.
Serce ze stresu pompuje mu niewiarygodną ilość krwi, po czym niestety nie daje już rady. Do tego Pudzian zapomina o tym, że jedzie na adrenalinie i daje z siebie 100% i nagle orientuje się że jest kompletnie wyczerpany.
Takich sytuacji nie ma podczas sparingów, gdzie stres i wydzielanie adrenaliny jest nieporównywalnie mniejsze do sytuacji podczas walki. Oczywiście doświadczenie też się liczyło ale jak dla mnie to stres "poddał" Mariusza.

Kondycje ma dobrą wg mnie i dziwi mnie że tylko parę osób zauważyło faktyczny powód jego niewydolności tlenowej.
Pudzian, niestety, sra w gacie przed przeciwnikiem, nie ma psychiki fightera, jest normalnym poczciwym chłopem.
Serce ze stresu pompuje mu niewiarygodną ilość krwi, po czym niestety nie daje już rady. Do tego Pudzian zapomina o tym, że jedzie na adrenalinie i daje z siebie 100% i nagle orientuje się że jest kompletnie wyczerpany.
Takich sytuacji nie ma podczas sparingów, gdzie stres i wydzielanie adrenaliny jest nieporównywalnie mniejsze do sytuacji podczas walki. Oczywiście doświadczenie też się liczyło ale jak dla mnie to stres "poddał" Mariusza.
Tyle nadziei robi dzieciom,ze siła jest najważniejsza,a tu otłuszczony i bez formy DVD mu pokazał,że nie siła a doświadczenie i taktyka są ważniejsze.Zaskoczył mnie stójką Mario,bo ręce mu ładnie chodziły na początku,ale uderzenia bez pracy nóg,to głaskanie przeciwnika po twarzy,co pokazał DVD.Zasapał się nam Mario,oddychał jak ryba wyrzucona na brzeg.Taktyka Thompsona dobra-niech się sam chłop zmęczy,a potem moze coś mu się uda załozyć.Jestem ciekaw,czy teraz Mario po każdej walce będzie przepraszał wszystkich
