Już to niedawno pisałem, ale powtórzę: nie traktuję KSW poważnie i bardzo bym chciał, żeby ta organizacja urządzała walki freaków/celebrytów.
Uwielbiam MMA na wysokim poziomie - i dlatego oglądam gale UFC czy Strikeforce.
Ale byłbym wręcz wniebowzięty, gdyby doszło do pojedynku Ibisza z Kammelem czy Małysza z Mroczkiem.
Albo Burneiki (Hardkorowego Koksa) z Kamilem Bazelakiem. Albo któregoś z nich z Pudzianowskim.
Do tego oczywiście Najman z kimkolwiek.
Może być nawet Nergal vs Majdan, a w nagrodę na ring wchodzi półnaga Doda i obejmuje zwycięzce.
Ewentualnie Doda naparzająca się z dziewczyną, która odebrała jej Nergala.
Zgadzam się - to byłby CYRK i sportowa profanacja. Ale dosłownie SZCZAŁBYM ze śmiechu, tak jak śmiałem się, gdy Pudzian gonił za Najmanem i sprzedawał mu kopy w zadek.
KSW mogłoby uderzyć we własną wersję MMA-reality show. Taką mieszankę tych wszystkich you can dance z TUF:
- najpierw casting wśród gromady wykrętów z ulicy, im bardziej wykręceni tym lepiej;
- potem obóz treningowy;
- główna nagroda, dajmy na to: pojedynek z Najmanem albo Pudzianem za 50 tysięcy + 50 tysięcy jeśli delikwent wygra.
To by się OBŁĘDNIE SPRZEDAŁO. A chętnych by się znalazły setki. Castingiem mogłyby być jednorundowe pojedynki między aspirującymi do udziału w programie.
Czujecie jaki SZMALEC by z tego wyszedł dla Polsatu oraz szefów KSW? Czujecie ten medialny rozgłos? Pudelkowe pseudoMMA, ale ile śmiechu.
Zmieniony przez - enediktal w dniu 2011-04-13 12:49:58
Uwielbiam MMA na wysokim poziomie - i dlatego oglądam gale UFC czy Strikeforce.
Ale byłbym wręcz wniebowzięty, gdyby doszło do pojedynku Ibisza z Kammelem czy Małysza z Mroczkiem.
Albo Burneiki (Hardkorowego Koksa) z Kamilem Bazelakiem. Albo któregoś z nich z Pudzianowskim.
Do tego oczywiście Najman z kimkolwiek.
Może być nawet Nergal vs Majdan, a w nagrodę na ring wchodzi półnaga Doda i obejmuje zwycięzce.
Ewentualnie Doda naparzająca się z dziewczyną, która odebrała jej Nergala.
Zgadzam się - to byłby CYRK i sportowa profanacja. Ale dosłownie SZCZAŁBYM ze śmiechu, tak jak śmiałem się, gdy Pudzian gonił za Najmanem i sprzedawał mu kopy w zadek.
KSW mogłoby uderzyć we własną wersję MMA-reality show. Taką mieszankę tych wszystkich you can dance z TUF:
- najpierw casting wśród gromady wykrętów z ulicy, im bardziej wykręceni tym lepiej;
- potem obóz treningowy;
- główna nagroda, dajmy na to: pojedynek z Najmanem albo Pudzianem za 50 tysięcy + 50 tysięcy jeśli delikwent wygra.
To by się OBŁĘDNIE SPRZEDAŁO. A chętnych by się znalazły setki. Castingiem mogłyby być jednorundowe pojedynki między aspirującymi do udziału w programie.
Czujecie jaki SZMALEC by z tego wyszedł dla Polsatu oraz szefów KSW? Czujecie ten medialny rozgłos? Pudelkowe pseudoMMA, ale ile śmiechu.
Zmieniony przez - enediktal w dniu 2011-04-13 12:49:58
"It's faster than f***ing shit" (c) Bruce Buffer
