Narazie mam zamiar jeść małe sniadanie rano, potem kanapke w szkole. Obiadu jeść połowe i małą kolacje 3 h przed snem. Słodycze wogóle wyrzucam bo to moja największa słabość.
Wez sie za to porzadnie, a nie od dupy strony.
Poza tym, zamiast sie uzalac, to wez sie do roboty. Bo kazdy by chcial-ale nie kazdy robi co nalezy.
Oblicz zapotrzebowanie, uloz plan dietetyczny i wrzuc do sprawdzenia.
Jesc mniej-wcale nie znaczy lepiej.
Poza tym, pomysl, ze takim trybem funkcjonowania robisz sobie tylko krzywde.
Wez sie za to porzadnie, a nie od dupy strony.
Poza tym, zamiast sie uzalac, to wez sie do roboty. Bo kazdy by chcial-ale nie kazdy robi co nalezy.
Oblicz zapotrzebowanie, uloz plan dietetyczny i wrzuc do sprawdzenia.
Jesc mniej-wcale nie znaczy lepiej.
Poza tym, pomysl, ze takim trybem funkcjonowania robisz sobie tylko krzywde.
Poszukuję książki "Na początku był głód" M. Konarzewskiego, gdyby ktoś miał egzeplarz na sprzedaż - proszę o kontakt mailowy ;)
Jedna z bardziej przemądrzałych osób na forum.
