Dobry patent już mi sie podoba musze wypróbować
Mam jeszcze jeden problem więc napisze tutaj żeby nie zakładać nowego tematu.
Mianowicie czasami zdarze sie że kiedy mam typka w gardzie to on łapie mnie za portki w okolicach pachwin układa swoje przedramiona wzdłuż moich ud a następnie przywiera swoją głową w okolice mojego splotu słonecznego. I teraz tak ani nie moge wyłapać na trójkąta czy balache bo nie moge wyciągnąć jego łap którymi kurczowo moich spodni. O kimurze czy omoplacie nawet nie ma co myśleć a jeśli chodzi i sweepy to wogóle dupa jest bo kiedy staram się podnieść to on dociska mnie banią do maty biodrami też za bardzo nie moge wyjechaćbo on mnie trzyma za spodnie. Czyli krótko mówiąc patowa sytuacja ani ja mu nie moge nic zrobić ani on mi ale w****ia mnie to niesamowicie bo raz że w ten sposób nieczego sie nie ucze ani on sie niczego nie uczy czyli marnuje się cenny czas na macie a po drugie on kiedy naciska głową w okolice przepony utrudnia mi tym oddychanie i to też mnie wkurza. Co poradzić w takiej sytuacji?
Mam jeszcze jeden problem więc napisze tutaj żeby nie zakładać nowego tematu.
Mianowicie czasami zdarze sie że kiedy mam typka w gardzie to on łapie mnie za portki w okolicach pachwin układa swoje przedramiona wzdłuż moich ud a następnie przywiera swoją głową w okolice mojego splotu słonecznego. I teraz tak ani nie moge wyłapać na trójkąta czy balache bo nie moge wyciągnąć jego łap którymi kurczowo moich spodni. O kimurze czy omoplacie nawet nie ma co myśleć a jeśli chodzi i sweepy to wogóle dupa jest bo kiedy staram się podnieść to on dociska mnie banią do maty biodrami też za bardzo nie moge wyjechaćbo on mnie trzyma za spodnie. Czyli krótko mówiąc patowa sytuacja ani ja mu nie moge nic zrobić ani on mi ale w****ia mnie to niesamowicie bo raz że w ten sposób nieczego sie nie ucze ani on sie niczego nie uczy czyli marnuje się cenny czas na macie a po drugie on kiedy naciska głową w okolice przepony utrudnia mi tym oddychanie i to też mnie wkurza. Co poradzić w takiej sytuacji?