Oczywiście każdy ma prawo do własnych opinii, jednak jeśli zamieszcza je na forum, wypadałoby je jakoś uzasadnić.
Do tej pory uzasadnienia były takie: jest za tania, firma nie ma strony internetowej, ma mało wiarygodne opisy (pominę argument Arvala). Jednym słowem, firma jest kiepska. Może i tak. Zastanówmy się jednak, czym różni się mająca 80% białka 'kiepskiej' firmy, od mającej 80%
białka odżywki 'dobrej' firmy, mającej ładą stronę, wysokie ceny i dużo anabolicznego bełkotu w opisach.
Co innego, gdyby faktycznie oszukiwali na składzie. Dlatego ***po raz trzeci*** spytam Banana o źródło informacji. Skąd czerpiesz dane? Możesz jakoś potwierdzić podane liczby, czy są to tylko Twoje własne przypuszczenia?
Co do dopuszczenia do sprzedaży serwatki to zupełnie nie rozumiem związku?
Pozdrawiam