Prawie każdy ma takie dni, że zwyczajnie nie chce się ruszyć z domu i pójść pobiegać, na rower czy na siłownię. Wszystko w porządku dopóki takie dni zdarzają się raz na jakiś czas. Każdy je ma i każdy ma do nich prawo, ale jeśli jest ich coraz więcej, wówczas stopniowo tracisz motywację do pracy, a to już jest pewnego rodzaju problem. Badania pokazują, że połowa osób rozpoczynających program treningowy rezygnuje po upływie zaledwie 6 miesięcy. Takie statystyki nie są zbyt optymistyczne, prawda?

Większość ludzi, kiedy zaczyna trenować, podchodzi do tematu z dużym entuzjazmem. Z czasem ten entuzjazm maleje – czy to nie brzmi znajomo? Jeżeli tak, to możesz mieć problem z utrzymaniem motywacji na danym poziomie. Poniżej kilka najczęstszych czynników, które mogą na nią wpływać negatywnie.

Wytwarzasz sobie zbyt wiele przeszkód, by zacząć ćwiczyć

KISS (keep it simple stupid) dotyczy również ćwiczeń. Jednym z powodów, dla którego ludzie tracą motywację do ćwiczeń, jest zbyt wiele czynności je poprzedzających. Jeżeli musisz się ubrać, spakować, wsiąść do samochodu, dojechać na siłownię, znaleźć miejsce do parkowania itp., to bardzo łatwo znaleźć po drodze powód, żeby sobie odpuścić. Jeżeli należysz do tych, którzy najpierw widzą w swojej głowie, ile „trudności” ich czeka, żeby w ogóle zacząć, to postaw na domowe treningi. Jeżeli twoja pierwsza myśl to, że teraz trzeba kupić sprzęt, pojechać do sklepu i obejrzeć, potem poszukać promocji w internecie, czekać na przesyłkę, rozpakować, złożyć, ale... zaraz zaraz, tylko jaki to ma być sprzęt? Może lepiej poradzić się piętnastu osób… Tak, z takim podejściem zaczniesz najszybciej za rok. Jeżeli już tutaj piętrzysz problem, to włącz jakikolwiek trening z Youtube i po prostu zacznij. Z czasem przekształcisz sobie ćwiczenia tak, żeby były bardziej do ciebie dopasowane, zobaczysz, czy i jakiego sprzętu potrzebujesz, ale już będziesz wyrabiać nawyk ćwiczenia. Po prostu zrób to!

motywacja do ćwiczeń

Jesteś znudzony

Jeżeli wykonujesz w kółko ten sam trening, to rzeczywiście możesz odczuwać nudę. Wprowadź trochę urozmaicenia. Jeżeli stawiasz na trening siłowy, to rozpisz sobie 2 lub 3 różne dni (lub poproś o pomoc trenera lub bardziej doświadczoną koleżankę/kolegę), dodaj od czasu do czasu coś kompletnie innego, np. tabatę, czyli trening interwałowy polegający na wykonaniu 8 powtórzeń naprzemiennej 20-sekundowej pracy i 10-sekundowej przerwy. Możesz też sięgnąć po trening obwodowy, w którym co serię zmieniasz ćwiczenie, ciągle coś się dzieje, więc nie ma szansy na nudę.

Nieodpowiednio sprecyzowane cele

Regularne treningi mogą sprawić, że będziesz lepiej wyglądać w szortach czy stroju kąpielowym, ale to nie powinna być dla ciebie główna motywacja. Badania pokazują, że ludzie, którzy decydują się na trening ze względów zdrowotnych (aby poczuć się po prostu lepiej, odreagować codzienne stresy), są bardziej skłonni do podejmowania regularnej aktywności. Ćwicz po to, by być sprawniejszym, silniejszym, by mieć więcej życiowej energii! Zobaczysz, że od razu będziesz podchodzić do treningów z innym nastawieniem.

Jesteś przetrenowany

Jeżeli trenujesz codziennie przez godzinę lub więcej, to prawdopodobnie tracisz motywację z powodu wypalenia. Na początku może jest wszystko dobrze, ale z czasem, kiedy organizmowi brakuje regeneracji, buntuje się na różne sposoby. Ustal sobie choć 1 dzień wolny w tygodniu. Nie musisz wtedy leżeć brzuchem do góry. Możesz zrobić delikatny trening, pójść na basen lub spacer. Odpuść jedynie ciężkie treningi, żeby twoje ciało mogło odpocząć. Dobrym pomysłem będzie też poświęcenie tego dnia na ćwiczenia prozdrowotne, np. rozciąganie, trening jogi lub pilates. Dodatkowo upewnij się, że w twojej diecie niczego nie brakuje, gdyż niedobory mogą także wpływać na stopień motywacji. Podobnie jest z jakością i ilością snu.

Masz zbyt wysokie oczekiwania

Kolejnym powodem, dlaczego ludzie tracą motywację do ćwiczeń, są ich nierealistyczne oczekiwania. Wiele osób oczekuje uzyskania wyników w bardzo krótkim czasie i szybko się poddają, jeśli ich nie ma. A to błąd. Praca nad ciałem wymaga czasu, cierpliwości i zaangażowania i nic nie dzieje się za pstryknięciem palcami. Inną kwestią jest to, czego oczekujemy. I tutaj pojawia się ponownie temat dobrze sprecyzowanych celów. Możemy oczekiwać zrzucenia 10 kilogramów, ale głupotą będzie zniechęcanie się, jeśli nie zadzieje się to w 2 tygodnie. Owszem, w ciągu 2 tygodni realne jest uzyskanie spadków, ale będzie to 1, 2, może 3 kilogramy. Czy to jest powód do tego, żeby się zniechęcić i tracić motywację? Nie! To jest powód do satysfakcji i jeszcze większej motywacji.

Pamiętaj również, by rejestrować inne, pozytywne skutki swoich działań – skup się na lepszym zdrowiu, większej energii i lepszym składzie ciała.

Nie rejestrujesz swoich postępów

Mówisz, że nie ma postępu, nic się nie zmienia. A skąd to wiesz? Prowadzisz dziennik? Nagrywasz wykonywanie przez siebie ćwiczeń w ramach sprawdzenia techniki? Zapisujesz obciążenia, jakimi trenujesz? Nie? To skąd wiesz, że nie robisz postępów? Takie gadanie rzeczywiście może zmniejszać motywację. Prowadzenie dziennika fitness pomoże ci wyznaczać cele, planować treningi, rejestrować postępy. Będziesz mieć czarno na białym, czy rośnie ci siła, czy dajesz z siebie wszystko, czy uczciwe działasz zgodnie z planem. Kiedy wszystko zapisujesz, możesz zawsze spojrzeć wstecz i zobaczyć, jakie zrobiłeś postępy. Zapisuj ćwiczenia, ilość serii i powtórzeń, wielkość obciążenia. Możesz też dodać notatki, czy ledwo dokończyłeś serię czy miałeś zapas. To też pomoże ci ustalić, z jakim obciążeniem powinieneś ćwiczyć na kolejnych treningach. Już samo to podziała na ciebie motywacyjnie, bo przecież będziesz ciekaw, jak sobie poradzisz z innym ciężarem.

Zapisuj nie tylko ćwiczenia, ale także swoje cele. W razie zwątpienia zawsze będziesz mógł do nich wrócić i przypomnieć sobie, dlaczego chciałeś trenować. To działa!

Podsumowanie

Nie pozwól na to, by któreś z powyższych czynników pozbawiły cię motywacji do trenowania i osiągania efektów. Upewnij się, że masz cele, trenujesz z właściwych powodów, wierzysz w to i naprawdę chcesz to robić. Obserwuj siebie, czy nie masz przypadkiem powodów do nudy albo czy nie przeginasz w drugą stronę i za chwilę opadniesz z sił. Aktywność fizyczna to jedna z najlepszych rzeczy, jaką możesz zrobić dla swojego zdrowia i dobrego samopoczucia!