Anthony Bailes (42 l.) to pochodzący z Wielkiej Brytanii trener, zawodnik IFBB pro i właściciel siłowni. Aby osiągnąć muskularną sylwetkę musiał pracować jeszcze ciężej, niż inni. Dlaczego? W 2007 roku u Anthona zdiagnozowano cukrzycę typu I. Mimo to intensywnie trenuje i cały czas robi postępy. Oczywiście trzyma ścisłą dietę, która jest konieczna przy cukrzycy. Spożywa sporą ilość białka i trzyma węglowodany na niskim poziomie.

Podczas treningów, zwłaszcza tych w intensywnym okresie przygotowań do zawodów, Anth musi sprawdzać poziom cukru minimum sześć razy dziennie. Regularnie mierzy też ciśnienie krwi i sprawdza poziom cholesterolu. Brytyjczyk mówi, że z powodu cukrzycy jego organizm nie wchłania składników odżywczych tak skutecznie, jak zdrowe ciało. Najtrudniejsze jest dla niego manipulowanie ilością węglowodanów i wody w ostatnim tygodniu przygotowań do zawodów. Utrata mięśni, zatrzymanie wody i stan zapalny są ryzykowne i mogą powodować hiperglikemię.

Poziom glukozy we krwi i wrażliwość na insulinę są znacznie lepsze, gdy robi cardio. Anthony mówi też, że przy cukrzycy nigdy nie będziesz mieć 100% kontroli. Mimo starań i bycia skrupulatnym są dni, w których jego poziom glukozy we krwi szaleje bez powodu. Jednak Bailes jest optymistą i mimo gorszych dni, po prostu idzie po swoje. Największą motywacją jest dla niego sześciokrotny Mr. Olympia Dorian Yates, z którym obecnie współpracuje. Jest prawdziwym freakiem wśród kulturystów i motywacją dla wielu osób chorujących na cukrzycę.